Po kilkudziesięciu minutach handlu doszło jednak do dynamicznego zwrotu w górę i przejścia indeksów na umiarkowane plusy. Pomogły w tym dobre wyniki Bank of America i 3M oraz spadek ceny ropy. Obroty na NYSE wyraźnie się zwiększyły, na Nasdaq?u nieco obniżyły. Po sesji wyższe od oczekiwań wyniki przedstawiły IBM i Yahoo! Akcje spółek w handlu posesyjnym zyskiwały na wartości, ale AHI zakończyło spadkiem o 0,05%. Obraz techniczny rynku nieco się poprawił. Na wykresach indeksów ukształtowały się białe świece, a szybkie wskaźniki wygenerowały bądź podtrzymały sygnały kupna. Najlepiej wygląda S&P500 - indeks wybił się wczoraj górą z ośmiosesyjnej konsolidacji. W krótkim terminie największy wpływ na rynek będą mieć wyniki spółek. Dzisiaj raporty kwartalne opublikują m.in. eBay, Lucent Technologies, Symantec i Qualcomm. Pewien wpływ na sesje będą mieć też dane makro - inflacja, sytuacja na rynku nieruchomości oraz beżowa księga FED, podsumowująca koniunkturę gospodarczą w grudniu i na początku stycznia.

Nasz rynek zachował się wczoraj fatalnie. Co prawda wczoraj w całym Eurolandzie atmosfera była mało optymistyczna, ale u nastroje były wyjątkowo złe. Już na otwarciu indeksy zaliczyły wyraźne spadki, a bardzo słabo zachowywały się banki (po rekomendacji sprzedaj dla PKO BP od ING). Po szybkim odbiciu w początkowej fazie sesji, rynek przeszedł do systematycznego osuwania. Popyt był bardzo bierny, wystarczyła więc nawet niewielka przewaga podaży, aby spychać rynek na niższe poziomy. Sytuacja techniczna pogorszyła się. WIG20 wybił się dołem z pięciomiesięcznego kanału wzrostowego, a na wykresie indeksu utworzyła się wysoka czarna świeca. Jedyne pocieszenie w tym, że obroty nie były wczoraj imponujące. Jakiekolwiek nie były powody wczorajszego spadku (prawdopodobnie redukowanie pozycji przez zagranicznych inwestorów), nastroje na najbliższych sesjach będą wyraźnie gorsze. Fakt, że rynek jednym ruchem zanotował tak duży spadek skłoni inwestorów do większej ostrożności, jeśli chodzi o kupno akcji. Dzisiejsza sesja powinna być zdecydowanie spokojniejsza od wczorajszej. W pierwszej części rynek może jeszcze kontynuować spadek, ale później możliwe jest odbicie. Ważnym oporem na dzisiejszą sesję jest połowa wysokości wczorajszej świecy - 1859 pkt. Rynek prawdopodobnie będzie jednak zbyt słaby, aby dotrzeć dzisiaj aż do tego poziomu.