Powodów do zwyżki właściwie nie było - indeks aktywności w sektorze wytwórczym okazał się nieco niższy od oczekiwań, wyraźnie spadł też subindeks nowych zamówień. Wyższe od oczekiwań były inwestycje budowlane (dane za grudzień), z reguły jednak rynek na te dane nie reaguje. Informacji ze spółek było niewiele, a żadna z nich nie wpłynęła mocniej na nastroje rynkowe. Za główną przyczynę zwyżki można zatem uznać pozytywne oczekiwania na dzisiejszy komunikat FOMC oraz dobrą atmosferę po poniedziałkowej sesji. Po wzroście na początku sesji, w dalszej części notowań niewiele się już działo. Obroty na obu rynkach nieco wzrosły, w przypadku NYSE dość wyraźnie przekraczały średnie miesięczne. W handlu posesyjnym zapanował kompletny bezruch - AHI zakończyło bez zmian do regularnej sesji. Dzisiaj żadnych danych makro nie będzie, a inwestorzy będą czekać na komunikat FOMC (o 20:15). Od treści tego komunikatu zależeć będzie końcówka sesji i atmosfera na jutro.

Wczorajsza sesja na naszym rynku była dosyć zaskakująca. Los rynku został już przesądzony w pierwszej półgodzinie handlu. Popyt miał wczoraj wyraźną przewagę, a podaż była tylko nieco bardziej aktywna niż na poprzednich sesjach. W rezultacie w początkowej fazie notowań rynek szybkim ruchem dotarł do poziomów nie oglądanych od 6 stycznia. Po tym skokowym wzroście, dalsza część sesji była już bardzo spokojna - indeksy poruszały się w wąskim przedziale, a handel był zdecydowanie mniej aktywny niż w pierwszych kilkudziesięciu minutach. Szybki wzrost rynku i koncentracja popytu na największych i najbardziej płynnych spółkach może sugerować, że wczoraj po stronie kupna stali przede wszystkim inwestorzy zagraniczni. Obraz techniczny rynku poprawił się. Wzrost od styczniowego dołka jest już na tyle duży, że trudno go traktować w kategoriach korekty w trendzie spadkowym. Ukształtowana na wykresie WIG20 najwyższa od ponad miesiąca biała świeca pozwala z lekkim optymizmem patrzeć na rynek w średnim terminie. Krótkoterminowo rynek jest jednak już mocno wykupiony i narażony na spadkową korektę. WIG20 znajduje się obecnie na poziomie konsolidacji z pierwszej połowy stycznia i poniżej silnego oporu w postaci luki bessy z 5 stycznia: 1931 - 1939 pkt. W trakcie dzisiejszej sesji może nawet dojść do testu dolnego ograniczenia luki, prawdopodobnie zakończy się on jednak niepomyślnie. Pierwszym wsparciem dla indeksu jest połowa wysokości wczorajszej świecy - 1900 pkt.