Podobnie było też u nas. Po niewielkim spadku na początku sesji, notowania szybko się poprawiały. Kolejny raz mocne były banki - tym razem po lepszym od oczekiwań wyniku kwartalnym Pekao. Dobrze zachowywały się też KGHM i PKN. Aktywność była, podobnie jak na zachodzie, niższa niż na poprzednich sesjach, ale obroty i tak można uznać za dość wysokie (w porównaniu ze średnią z ostatniego miesiąca). Popyt praktycznie przez całą sesję kontrolował sytuację, a niewielkie osłabienie, jakie miało miejsce w końcówce sesji związane było z nieudanym testem przez WIG20 poziomu ostatniego szczytu (2085 pkt). Podobnie zresztą zachował się węgierski BUX. Cofnięcie spod szczytu nie było jednak znaczące, a WIG20 i tak w cenach zamknięcia ustanowił nowe maksimum. Na wykresie indeksu utworzyła się dość optymistyczna w wymowie wysoka biała świeca. Zamknięcie wypadło jednocześnie nieco powyżej górnej linii półrocznego kanału wzrostowego. Rynek jest silnie wykupiony, ale wczorajsze gładkie podejście pod piątkowy szczyt pokazuje, że podaż na obecnym poziomie jest coraz mniej aktywna. Sam fakt, że po świecy w kształcie spadającej gwiazdy formuje się wysoka biała świeca na tym samym poziomie cenowym można odbierać za przejaw siły rynku. Symptomatyczna wydaje się też niewiara rynku terminowego w pokonanie szczytu przez indeks - baza na kontraktach spadała wczoraj do -35 pkt. W takiej sytuacji w krótkim terminie nieco bardziej prawdopodobny jest wzrost rynku. Czynnikiem skłaniającym do ostrożności jest jednak znaczne wykupienie rynku.
Na dziś pierwszym oporem dla WIG20 jest wczorajsze maksimum - 2086 pkt. Pokonanie tego poziomu zaowocowałoby szybkim wzrostem do 2100 pkt. Zatrzymanie indeksu przed tym poziomem zwiększy z kolei skłonność do realizacji zysków. Pierwsze ważne wsparcie to połowa wczorajszego korpusu - 2057 pkt. Dzisiaj lekko negatywnie na notowania sektora bankowego może przekładać się niższy od oczekiwań zysk BZ WBK.