Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 20.04.2005 15:50

Rynek jest bardzo słaby. Dwa dni popyt próbował powalczyć, ale wyniki tej

walki są opłakane. Dzisiejszy spadek z pewnością martwi, bo jasno pokazuje,

kto rządzi rynkiem. W ciągu tych dwóch sesji nie było nawet porządniejszego

wzrostu. To stawia byków w trudnej sytuacji, ale nie beznadziejnej. Tuż pod

nami (ponad 20 pkt) znajduje się bardzo ważny poziom wsparcia, który może

Reklama
Reklama

zatrzymać spadek cen, a może nawet i być podstawą do odbicia. Spójrzmy na

wykres cen z pewnej perspektywy Kontrakty2.gif Jak widać zbliżyliśmy się do

dolnego ograniczenia klina zwyżkującego. Można założyć, że w jego okolicy

popyt będzie aktywny, choćby po to, by nie dopuścić do poważnego sygnału

sprzedaży. Nie twierdzę, że taki sygnał nie padnie, ale wydaje się, że nawet

jeśli mamy wyjść poza obszar klina, to stanie się to po walce na wsparciu.

Reklama
Reklama

Przypuszczalnie wkrótce ponownie będziemy budować małą konsolidację

Kontrakty9.gif Indeks9.gif Zapewne bliskość wsparcia ponownie uaktywni

łapaczy dołków. Poziom jest dobry, ale mimo wszystko trzymałbym się trendu.

Rynek może odbić się od linii, ale wcale nie musi. Ostatnie spadki oraz

zachowanie rynku w tym tygodniu nie pozwalają na zbyt duży optymizm. Na

razie przewagę ma podaż, a o długich pozycjach będzie można pomyśleć, gdy

Reklama
Reklama

pojawią się jakiekolwiek sygnały kupna. Zatrzymanie spadku na wsparciu to

jeszcze za mało. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama