Wypowiedź miała jednak wyważony charakter - Snow podkreślił, że nie jest to wezwanie do całkowitego uwolnienia kursu juana, a jedynie w celu podjęcia kroków w kierunku jego uelastycznienia. Przed wypowiedzią Snowa na rynku panowała senna atmosfera, a indeksy notowały niewielkie spadki. Po wypowiedzi rynek dynamicznie ruszył w górę, a zwyżka utrzymała się do końca sesji. Wczoraj opublikowanych zostało kilka wskaźników makro. Miały mieszany charakter. Wyraźnie lepsze od oczekiwań okazały się dane dotyczące koniunktury na rynku nieruchomości, ale wyższa była też inflacja na poziomie produkcji sprzedanej, a produkcja przemysłowa i wykorzystanie mocy produkcyjnych zamiast się zwiększyć, stosownie do oczekiwań rynku, obniżyły się. W rezultacie same dane miały lekko negatywne przełożenie na rynek i gdyby nie wypowiedzi sekretarza skarbu, sesja najprawdopodobniej zakończyłaby się niewielkimi spadkami. Nawet pomimo wzrostu indeksów sesja nie ma silnie optymistycznej wymowy. Obroty wczoraj co prawda zwiększyły się, ale do wysokich nie należały. Dodatkowo Nasdaq Composite dotarł do górnej linii czteromiesięcznego kanału spadkowego. W handlu posesyjnym atmosfera była już wyraźnie gorsza - AHI zakończyło spadkiem o 0,42%. Dzisiaj duży wpływ na rynek mogą mieć dane dotyczące inflacji.

Sesja w USA przełoży się lekko pozytywnie na nasz rynek. Jej wpływ prawdopodobnie ograniczy się jednak tylko do początkowej fazy sesji. Już wczoraj widać bowiem było, że to co dzieje się w USA ma obecnie nasz rynek niewielkie przełożenie (podobnie zresztą było w całym Eurolandzie). WIG20 po niewielkim wzroście na początku sesji szybko przeszedł do osuwania, wyznaczając w środkowej części sesji nowe blisko czteromiesięczne minimum. W końcówce sesji popyt stał się bardziej aktywny, dzięki czemu doszło do dosyć mocnego odbicia. Zachowanie rynku w trakcie całej sesji było jednak mało optymistyczne, dlatego na podstawie wczorajszej mocnej końcówki nie należy dziś oczekiwać mocniejszego wzrostu. Bardziej prawdopodobne jest, że po początkowym optymizmie, rynek podobnie jak wczoraj będzie się osuwać przy mało aktywnym handlu. Ważnym oporem dla WIG20 jest zamknięcie z poprzedniego czwartku - 1846 pkt. Pierwszym wsparciem jest wczorajsze zamknięcie - 1831 pkt. W perspektywie kilku, kilkunastu sesji nadal bardziej prawdopodobny jest wzrost rynku. WIG20 znajduje się powyżej styczniowego dołka, a wskaźniki techniczne zachowują się lekko pozytywnie.