Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 07.07.2005 15:57

Dzisiejsza sesja to targowisko emocji, sprzecznych medialnych informacji i

stadnych reakcji inwestorów na całym świecie. Zawsze staram się unikać

prognoz w czasie takich sesji. Bardziej to wszystko przypomina bowiem stół

do ruletki, niż giełdowy parkiet. Jeśli ktoś sądzi inaczej, a popołudniowy

zwrot był dla niego oczywisty (no bo przecież ujemna baza przekraczała 40

Reklama
Reklama

pkt.), to znaczy tylko tyle, że za krótko jeszcze inwestuje i za mało

przeżył giełdowych panicznych wyprzedaży, czy innych nieracjonalnych

reakcji. Oczywiście wszyscy inwestorzy są głodni zysku i nikt inwestować na

takich sesjach nie zabrania. A to ilu jest chętnych, najlepiej pokazują

obroty przekraczające na kontraktach teraz 41,2 tys. sztuk. !!! Na rynku

kasowym wartość obrotów (WIG20) 645 mln. Trzeba tylko pamiętać, że na (i po)

Reklama
Reklama

takich sesjach nie można niczego prognozować, a jedynie szybko reagować na

zmieniające się na rynku nastroje.

A wpływ na kolejne sesje będzie moim zdaniem niewielki i w przyszłym

tygodniu nikt już o tym nie będzie pamiętać. Mimo to, słychać było dzisiaj

głosy, że np. ograniczy to napływ zagranicznego kapitału na nasz rynek,

gdyż kapitał ten odwróci się od ryzykownych inwestycji. Historia absolutnie nie

Reklama
Reklama

potwierdza tego typu zależności. Między 11 września (WTC), a zamachami w

Madrycie (11 marca 2004), choć teoretycznie powinny tracić amerykańskie

indeksy, to z głównych światowych parkietów i rynków naszego regionu

dwucyfrowe procentowe zniżki notowały tylko rynki europejskie (FTSE 11% oraz

DAX i CAC40 po 16%). Amerykańskie indeksy praktycznie nie zmieniły poziomów

Reklama
Reklama

(tylko Nasdaq się wyróżniał na plus), a już np. czeski PX50 zyskał 128%,

węgierski BUX 68%, a u nas WIG +85% i WIG20 +52%.

Dokładnie taka sama paradoksalnie niezrozumiała sytuacja miała miejsce

między zamachami w Madrycie, a wczorajszą sesją. W tym czasie najsłabsze

były właśnie indeksy w USA (prawie bez zmian), a dwucyfrowe zwyżki

Reklama
Reklama

zanotowały wszystkie wymienione wyżej indeksy europejskie, mimo że to

właśnie w Europie były zamachy. Rynki wschodzące w tym czasie rosły

odpowiednio PX50 +53%, BUX +84% oraz polskie indeksy w okolicach "tylko"

20%.

Wszystko to wyraźnie sugeruje, że żadne zamachy nie mają w dłuższym terminie

Reklama
Reklama

tak istotnego znaczenia dla giełdowych trendów i same w sobie ich nie

zmienią. Dobrym przykładem też jest rynek ropy opisany w poprzednim

komentarzu. Co na jutro ? Na pewno dane o bezrobociu, a jeśli chodzi o

zachowanie GPW, to jak już mówiłem - ja po takiej sesji prognozy nie

stawiam. Technicznie wsparcie utrzymane Indeks02.gif Kontrakty02.gif 10 11

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama