Pierwszym sygnałem powodującym spadek notowań PLN była wtorkowa publikacja danych o bilansie handlowym. Z danych NBP wynika, iż w maju na rachunku obrotów bieżących zanotowano deficyt ponad 700 mln euro. Złotemu nie pomogła nawet rewizja kwietniowych danych, kiedy odnotowano nadwyżkę na poziomie ponad 600 mln euro. Dane o majowym deficycie wyraźnie pogorszyły nastroje rynkowe, co bezpośrednio wpłynęło na przecenę polskiej waluty. Pomimo publikacji ważnych danych makroekonomicznych rynek swoja uwagę kierował również na rynek zagraniczny i notowania EUR/USD.

Pod koniec tygodnia poznaliśmy dane o wskaźniku CPI w czerwcu. Zgodnie z wcześniejszymi prognozami rynkowymi wskaźnik inflacji osiągnął w ujęciu rocznym w minionym miesiącu poziom 1,4%. Dane te umocniły inwestorów w przekonaniu o konieczności dalszych obniżek stóp procentowych. Rada Polityki Pieniężnej wyprzedziła czerwcowe dane o inflacji nie tylko redukując stopy procentowe, ale także zmieniając nastawienie w polityce monetarnej na ekspansywne. Niski poziom inflacji otwiera drogę do obniżki stóp procentowych w lipcu o kolejne 50 pkt. bazowych. Ostateczną informacją pozwalająca ocenić poziom kolejnej redukcji stóp procentowych będą dane o produkcji przemysłowej, które GUS opublikuje w najbliższym tygodniu. Wyraźny wzrost produkcji przemysłowej może ograniczyć pole do redukcji stóp procentowych. Rada coraz bardziej przywiązuje uwagę do poziomu wzrostu gospodarczego. Ostatnia czerwcowa decyzja o obniżce stóp procentowych w dużej części wynikała z faktu wzrostu gospodarczego w I kwartale na poziomie 2,1%.

Ograniczeniem dla ekspansywnej polityki monetarnej są niewątpliwie zbliżające się wybory parlamentarne. W sejmie pojawia się coraz więcej ustaw prowadzących do zwiększenia wydatków budżetowych. Przedstawiciele banku centralnego coraz częściej wskazują na konieczność ograniczania tych wydatków. Z drugiej strony politycy z ugrupowań, które po wyborach najprawdopodobniej utworzą nowy rząd zapowiadają dążenie do wyraźnego ograniczenia deficytu budżetowego w kolejnych latach. Politycy Platformy Obywatelskiej wyraźnie zapowiadają jako jeden z celów przyszłego rządu wejście do strefy euro. Punktem spornym pozostaje jedynie termin tego przystąpienia.