WIG20 wzrósł o 0,14 procent przy obrocie przekraczającym 1,43 miliarda złotych, gdy indeks szerokiego rynku WIG właściwie nie zmienił swojego położenia przy obrocie zbliżonym do 1,73 miliarda złotych. Zmienność była adekwatna do dynamiki wymian. W istocie, WIG20 spędził sesję oscylując na wąskiej półce. Do odnotowania jest fakt, iż spółka KGHM – która była ostatnio najmocniej granym walorem na rynku – ustąpiła dziś pierwszego miejsca spółce PKO BP, co sygnalizuje, iż emocje na akcjach miedziowej spółki nieco przygasły. Stabilizująco na rynek działał rynek walutowy, na którym dolar szukał wyciszenia po wczorajszym wzroście. W podażowym obozie grał rynek surowcowy, na którym metale szukały przeceny razem z ropą. Trudno dla rynku prezentowały się również giełdy bazowe. Niemiecki DAX szukał mocnej zwyżki, gdy Wall Street zdawała się konsolidować, ale w końcówce sesji warszawskiej również z tych kierunków popłynęły impulsy spadkowe. Z perspektywy technicznej WIG20 ma za sobą kolejny dzień w konsolidacji, który naprawdę koresponduje z analogicznym zachowaniem niemieckiego DAX-a i amerykańskiego S&P500 zawieszonych pod szczytami hossy i w rejonach psychologicznych barier – odpowiednio – 25000 pkt. i 7000 pkt. Odpowiedzią GPW na konsolidację DAX-a i S&P500 jest zawieszenie WIG20 w rejonie 3400 pkt. i pod szczytem hossy wyrysowanym w okolicy 3500 pkt. W takim układzie można stale zakładać, iż szeroko rozumiane rynki bazowe - od akcji przez surowce po waluty – przesądzą o bliskiej przyszłości GPW i podyktują indeksowi WIG20 kierunek wybicia z konsolidacji granej pomiędzy szczytem hossy wyrysowanym w rejonie 3475 pkt. i pierwszymi wsparciami zalegającym w rejonie 3350 pkt.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.