Reklama

Czy rynek odwraca się od sektora technologii?

Spółki technologiczne pozostają w centrum uwagi rynku oraz na szczytach wycen — i są ku temu bardzo dobre powody.

Publikacja: 12.02.2026 17:23

Czy rynek odwraca się od sektora technologii?

Foto: Bloomberg

Obietnice związane z rewolucją AI nie są jedynym, a w wielu przypadkach nawet nie głównym motorem wzrostu. Spółki technologiczne wspięły się na swoje miejsce dzięki rentownym i skalowalnym biznesom. Dziś jednak te fundamenty coraz częściej są kwestionowane, stając się jedynie sposobem finansowania inwestycji w AI.

Tworzy to szereg ryzyk na kilku płaszczyznach, ryzyk, które dla wielu zarządzających stają się coraz mniej symetryczne. Na fali tych obaw obserwować można coraz poważniejszą rotację sektorową. Główne pytanie, jakie powinni zadać sobie inwestorzy, brzmi: czy obecne przepływy to jedynie odosobnione rebalansowanie portfeli, czy dopiero początek systemowego zwrotu?

Docelowym kierunkiem dla kapitału wydają się spółki przemysłowe i wydobywcze. Według raportów Bloomberga i Goldman Sachs skokowo rośnie zainteresowanie podmiotami z sektora produkcji, a klienci coraz częściej szukają na nie ekspozycji m.in. przez ETF-y. Podmioty „fizyczne”, kapitało- i pracochłonne, mogą otrzymać drugą, albo trzecią, młodość, w zależności od perspektywy. Jak wyglądają perspektywy przemysłu?

Wskaźniki takie jak PMI czy inne ankiety pozostają zróżnicowane, jednak wskazują na powrót do ekspansji. REIT-y przemysłowe raportują rekordowe obłożenie, a wyceny spółek dostarczających narzędzia, rozwiązania i maszyny „podrywają się do lotu”. Przykładem mogą być Zebra czy Caterpillar. Odrodzenia przemysłu nie zwiastują natomiast dane o zatrudnieniu. Przemysł był jednym z sektorów gospodarki, który stracił najwięcej etatów, jednak nie musi to oznaczać pogorszenia koniunktury. Automatyzacja, którą od kilku kwartałów odmieniamy przez wszystkie przypadki, jest domeną przemysłu, a nie IT czy usług. Fala inwestycji, innowacji i zmiany sentymentu przynosi wymierne korzyści operacyjne. Przemysł nie przestaje istnieć, jedynie przestaje potrzebować ludzi.

Teza wzrostowa jest jeszcze silniejsza w przypadku spółek wydobywczych i przetwórczych. 

Reklama
Reklama

Agencje i instytuty badające rynki przewidują narastające deficyty niemal wszystkich kluczowych dla przemysłu surowców (poza energetycznymi). Inwestycje jednak ewidentnie nie nadążają, a niedobory i tak są odsunięte w czasie, jednak ten stan nie może trwać w nieskończoność.

Teza jest solidna, jednak pozostaje pytanie: czy jeden z kluczowych warunków takiej alokacji aktywów ma sens? Jednym z głównych powodów odpływu od spółek technologicznych miałaby być dywersyfikacja. Czy jest to jednak dywersyfikacja w warunkach, w których coraz większą część portfela zamówień całego sektora stanowią zakupy dla centrów danych i sieci przesyłowej budowanej przez wspomniane spółki technologiczne? Nie jest to pełne rozmycie ryzyk, jednak istnieje duża szansa, że sektor produkcyjno-wytwórczy może w najbliższych kwartałach nadgonić względem hegemonów wycen z Doliny Krzemowej.

Kamil Szczepański Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB

Giełda
Kolejny dzień w konsolidacji
Giełda
Dzień bez błysku na GPW. Konsolidacja przy szczytach trwa
Giełda
Banki odetchnęły z ulgą. Na GPW umiarkowany optymizm
Giełda
Stabilizacja w rejonie 3400 pkt.
Giełda
Surowce wciąż w grze, ale banki słabną
Giełda
Zmienność powoli wygasa. WIG20 przed decyzją
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama