Reklama

Środa pod znakiem oczekiwania na decyzję RPP

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Godziny sesji azjatyckiej po raz kolejny pomogły walucie amerykańskiej. Alan Greenspan ponownie nie zawiódł inwestorów wierzących w siłę dolara. Szef Fed stwierdził, że amerykańska gospodarka jest wystarczająco elastyczna by skutecznie rozwijać się nawet w niesprzyjającym otoczeniu.

Publikacja: 28.09.2005 09:55

Słowa te są o tyle istotne, że ostatnie dane makroekonomiczne zza oceanu nie są najlepsze i wskazują na pojawiające się coraz częściej silne spadki na głównych indeksach obrazujących stan amerykańskiej gospodarki. Nowy dołek na rynku eurodolara uformowany w trakcie godzin handlu nocnego na poziomie 1,1977 wskazuje, że inwestorzy w dalszym ciągu bardziej wierzą zapewnieniom Greenspana niż publikowanym danym o charakterze statystyczno-ekonomicznym. W dniu dzisiejszym rynek pozna wartość dynamiki zamówień na dobra trwałe w sierpniu. Prognoza wskazuje, że dzisiejsza projekcja będzie znacznie lepsza od ostatniej (-4,9%) i wyniesie 0,6%. O godzinie 09:30 jedno euro wyceniane było na 1,2030 dolara.

Sytuacja techniczna na rynku eurodolara: sentyment prodolarowy trwa. Zdecydowane przejście przez wskazywany wcześniej poziom wsparcia technicznego 1,2100 jeszcze w piątek świadczy o sile i determinacji niedźwiedzi. Wskaźniki techniczne jednak coraz wyraźniej sygnalizować zaczynają zbliżający się kres dobrej passy zwolenników krótkich pozycji. W najbliższym czasie liczyć się zatem trzeba z próbą budowy pewnej bazy, która posłużyć mogłaby bykom do silniejszego sondowania rynku. Utrzymująca się już od dwóch dni konsolidacja pomiędzy 1,1990 - 1,2040 i brak bardziej zdecydowanego dalszego umacniania dolara mogą być pierwszym krokiem właśnie w tym kierunku. Z punktu widzenia analizy intraday: godziny sesji nocnej pokazały nowy dołek na poziomie 1,1977, co potwierdza możliwość testu w najbliższym czasie wskazywanego wczoraj silnego rejonu wsparcia 1,1950 - 1,1960. Byki więc powinny być dzisiaj jeszcze bardzo ostrożne.

RYNEK KRAJOWY

Wczoraj wieczorem poznaliśmy nazwisko kandydata na premiera. Jest nim proponowany przez Prawo i Sprawiedliwość Kazimierz Marcinkiewicz. Jest on współautorem programu gospodarczego PiS, funkcję przewodniczącego sejmowej Komisji Skarbu Państwa pełnił od końca marca 2004 roku. Zastąpił na tym stanowisku Wiesława Walendziaka. Wcześniej był wiceprzewodniczącym Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, uczestniczył też w pracach Komisji Finansów Publicznych oraz kilku podkomisji. Odnosząc się do projektu przyszłorocznego budżetu, przygotowanego przez odchodzący rząd Marka Belki, Kazimierz Marcinkiewicz powiedział, że jest to budżet stagnacji, w którym brakuje środków na inwestycje. Marcinkiewicz zapowiedział zmiany w tym budżecie zgodne z programem PiS. Sporo więc wskazuje na to, że czeka nas okres zmian i modyfikacji w finansach publicznych.

Środa na krajowym rynku walutowym to przede wszystkim popołudniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie poziomu stóp procentowych. Otwarcie sesji na dwóch głównych parach: EUR/PLN oraz USD/PLN zbliżone było bardzo do wczorajszego zamknięcia i wyniosło odpowiednio: 3,9030 i 3,2450. Widoczna praktycznie od wczoraj ograniczona zmienność determinowana do tej pory napięciem politycznym utrzyma się najprawdopodobniej w większym stopniu do ogłoszenia komunikatu RPP. Kolejna obniżka stóp w obecnej sytuacji wydaje się dość mało prawdopodobna.

Reklama
Reklama

Patrząc na rynek pod kątem analizy technicznej wskazać można, że najbliższym poziomem oporu na parze EUR/PLN jest nadal 3,9500, a na USD/PLN 3,2750 - ostatni szczyt. Sytuacja techniczna w dalszym ciągu sprzyja rozwinięciu się silniejszej korekty wzrostowej na obu parach.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama