Jak podał amerykański Departament Pracy we wrześniu nastąpił spadek etatów w sektorze pozarolniczym o 35 tys., a więc znacznie mniej niż oczekiwali analitycy. Ponadto pozytywnie zostały zrewidowane dane za sierpień z 169 tys. etatów do 211 tys. W reakcji na pozytywne informacje dolar zdołał tylko nieznacznie odrobić wcześniejsze straty, jednak wsparcie przy cenie 1.21 skutecznie powstrzymało kupujących amerykańską walutę. Takie zachowanie rynku może wydawać się nieco dziwne, biorąc pod uwagę, iż niepokój związany z publikacją danych widoczny był już wcześniej, a część analityków uważała, iż prognozy mówiące o spadku nowych miejsc pracy o 170 tys. są zbyt optymistyczne. Moim zdaniem do stosunkowo niewielkiej reakcji rynku przyczyniła się niepewność szacunków, do których przyczynił się huragan "Katrine", który na przełomie sierpnia i września nawiedził południe Stanów Zjednoczonych. Mimo wszystko publikacje oceniłbym jako bardzo korzystną i kolejne raporty mogą potwierdzić pozytywne tendencje na rynku pracy.

Większej reakcji inwestorów nie spowodowało powolne wyjście z impasu politycznego w Niemczech, gdzie doszło do porozumienia chadeków oraz socjaldemokratów. Wspólne rządy koalicji CDU/CSU oraz SPD pod przewodnictwem Angeli Merkel z pewnością nie będą należały do spokojnych, a kluczowe do rozwiązania problemy związane z deficytem budżetowym, systemem ubezpieczeń czy rynkiem pracy będą powodować konflikty wśród koalicjantów. Niepokoją też spore ustępstwa, na jakie zgodziło się CDU w zamian za stanowisko kanclerza dla swojej przewodniczącej. Według informacji agencji REUTERS w przyszłym rządzie dla SPD mają przypaść stanowiska m.in. ministrów finansów oraz pracy, a to nie wzbudzi entuzjazmu wśród inwestorów.

W dniu dzisiejszym nie poznamy istotnych danych makroekonomicznych, natomiast druga część tygodnia przyniesie bardzo ważne informacje z gospodarki amerykańskiej, m.in. sierpniowy bilans handlowy, dynamikę sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej oraz wskaźniki inflacji we wrześniu i do tego czasu nie spodziewałbym się wyraźnych zmian w obrazie rynku. Wzrosty na głównym rynku światowym zostały jak na razie powstrzymane przez poziom 1.22 jednak nie wykluczałbym ponownego testu tych rejonów. Ważnym oporem pozostają okolice 1.2250, które w średnim terminie wydają się okazją do sprzedaży wspólnej waluty. Od dołu wahania ograniczone są przez wsparcie, które można zlokalizować w okolicach 1.2080 - 1.21. Pokonanie tego rejonu byłoby sygnałem do dalszych spadków w okolice 1.1980, co sugerowałoby zakończenie korekty i powrót do trendu spadkowego. Moim zdaniem ten drugi scenariusz na najbliższe dni jest bardziej prawdopodobny.

Tomasz Wronka

X-Trade