Kontrakty w Stanach lekko tracą w stosunku do piątkowego zamknięcia. Tu
nastroje zostały popsute przez Google, a właściwie raport Barrons`a tej
spółki dotyczący. W sumie można stwierdzić, że to objaw pozytywny, gdyż
powoli Google przestaje być świętą krową, wobec której można wypowiadać
tylko pozytywne opinie. Google traci ponad 4% w handlu przedsesyjnym.