Szybki wzrost nie był jednak do utrzymania, wkrótce zaczęła się realizacja zysków i rynek cofnął się do poziomu otwarcia. Emocje opadły właściwie już po pierwszych trzydziestu minutach. Kolejne trzy godziny przyniosły konsolidację, z której rynek wybił się górą. Ruch po wybiciu nie był jednak trwały. Przewaga popytu nie była na tyle duża, żeby wyprowadzić rynek na nowe maksima, poza tym zachowanie rynków Euroalndu do dużego optymizmu nie skłaniało. W rezultacie rynek po godzinnej konsolidacji w pobliżu szczytu, zaczął się osuwać i kontynuował ten proces już do końca sesji. Mimo słabej końcówki indeksy i tak zakończyły sesję na plusach. Handel był umiarkowanie aktywny, ale obroty były i tak najwyższe od tygodnia. Podobnie jak dzień wcześniej najbardziej aktywnie handlowano akcjami KGHM i Biotonu. Mocne były przede wszystkim spółki surowcowe, Bioton oraz PKO BP. Przyzwoicie zachowywał się też sektor informatyczny. W końcówce sesji aktywniejsza podaż pojawiła się na TPSA, nie najlepiej zachowywały się też Pekao i PGNiG.
Mimo iż na wykresie WIG20 utworzyła się niewielka czarna świeca z górnym cieniem, sytuacja techniczna rynku poprawiła się. Przede wszystkim fakt, że rynek dosyć gładko był w stanie powrócić w okolice szczytu sprzed tygodnia można interpretować jako przejaw jego siły. Sytuacja na wykresie WIG20 nadal przypomina tę z połowy stycznia, kiedy to indeks po kilku sesjach korekty powrócił do trendu wzrostowego. Korekta spadkowa, jaka trwała do środy zakończyła się na wysokości dziesięciomiesięcznej linii trendu wzrostowego. Indeks wykonał jednocześnie ruch powrotny do przełamanej wcześniej linii tendencji spadkowej. Układ wskaźników technicznych po piątkowej sesji zauważalnie się poprawił. Sygnały kupna wygenerowały MACD, ROC, a oscylator stochastyczny przeciął od dołu linię sygnalną. Obecnie pierwszym wsparciem dla WIG20 jest utworzona w piątek luka hossy: 2837 - 2844 pkt. Na strefę najbliższych oporów składają się lokalne szczyty z piątku i sprzed tygodnia: 2875 - 2884 pkt. Tak naprawdę istotnymi oporami są jednak dopiero tegoroczne szczyty.