W rezultacie po wysokim otwarciu, pierwsze półtorej godziny przyniosło opadanie rynku. Przed południem doszło do pewnego uspokojenia, ale po kilkudziesięciu minut rynek kontynuował spadek. Tym razem skala zniżki była jednak niewielka i rynek stosunkowo szybko powrócił w obręb wcześniejszej konsolidacji. Do końca sesji niewiele się już działo - były próby odbicia, ale kończyły się one niepomyślnie. Sesja zakończyła się niewielkimi spadkami indeksów, ale na tle zachodu rynek zachował się słabo. Obroty były dosyć duże i zbliżone do tych z dwu poprzednich sesji. W pierwszej części notowań mocne były spółki surowcowe - KGHM, PKN, Lotos, ale to właśnie one w dalszej części sesji podległy największej korekcie. Dobrze, przez niemal całą sesję, zachowywał się sektor bankowy - mocno odbijał BPH a PKO BP wyznaczył kolejne historyczne maksimum cenowe. Wyraźnie pozytywnie wyróżniała się też Netia. Stosunkowo słaby był PGNiG.
WiG20 w trakcie wczorajszej sesji ustanowił nowe historyczne maksimum, ale przebieg sesji trudno uznać za optymistyczny. Na wykresie indeksu utworzyła się wysoka czarna świeca - o korpusie najwyższym od sześciu tygodni. Taki kształt świecy na obecnym poziomie wskazuje na duże prawdopodobieństwo wejścia rynku w kilkuseryjną konsolidację bądź korektę spadkową. Za takim scenariuszem przemawia też zachowanie części wskaźników technicznych - oscylator stochastyczny wygenerował sygnał sprzedaży, a bliskie takich sygnałów są MACD (Tema) i RSI. Pomimo wczorajszej czarnej świecy i lekko negatywnego zachowania wskaźników technicznych, rynek w dalszym ciągu jest silny, a istotnych symptomów odwrócenia średnioterminowego trendu wzrostowego nie ma. W takiej sytuacji jest bardzo możliwe, że po kilku sesjach odpoczynku, rynek powróci do tendencji wzrostowej. Pierwszym ważnym wsparciem dla WIG20 jest luka hossy: 3044 - 3051 pkt. Większe znaczenie może mieć jednak poziom 3000 pkt. Pierwszy ważny opór to połowa wysokości wczorajszego korpusu - 3100 pkt.