Jednak rozmiar spadków był chyba dla zdecydowanej większości obserwatorów rynku mocno zaskakujący. WIG20 już na otwarciu spadł o ponad 4%. Bezpośrednią przyczyną wyprzedaży było słabe zachowanie rynku amerykańskiego oraz emergin markets, ale u nas spadek na otwarciu był większy niż na rynku węgierskim czy czeskim. Po słabym otwarciu WiG20 pogłębił nieco minima, ale zdołał się utrzymać powyżej psychologicznej bariery 2500 pkt. Skuteczna obrona tego poziomu pozwoliła na chwilę oddechu i rynek wszedł w konsolidację. Tuż po południu atmosfera znowu zaczęła się pogarszać, a podaż zepchnęła kursy na nowe minima. To wywołało falę wyprzedaży, która sprowadziła WIG20 do poziomu o 7,2% niższego od poniedziałkowego zamknięcia. Takiej skali spadku w trakcie sesji nie było na naszym rynku od 6 lat. Dlatego też na dwie godziny przed końcem sesji rozpoczęło się odbicie. Nabrało ono tempa po publikacji nieco lepszych od oczekiwań danych w USA (inflacja na poziomie produkcji sprzedanej i sprzedaż detaliczna). Odreagowanie było kontynuowane właściwie do końca sesji, a w ostatnich minutach rynek wyznaczył nawet nowe dzienne maksima. Końcowy fixing przyniósł lekkie cofnięcie rynku, spowodowane osłabieniem w USA. Handel był bardzo aktywny, a obrót mieścił się w grupie kilku największych w historii rynku.
Na wykresie WIG20 utworzyła się już trzecia luka bessy. Może ona okazać się luką wyczerpania, czyli luką kończącą krótkoterminową tendencję spadkową. Po czterech z rzędu czarnych świecach, wczoraj utworzyła się niewielka biała z długim dolnym cieniem. Kształt świecy jest lekko optymistyczny i w połączeniu z luką wyczerpania przemawia za poprawą notowań na najbliższych sesjach. Taki scenariusz sugerują też niektóre z szybkich wskaźników technicznych - oscylator stochastyczny wczoraj wzrósł i jest bliski wygenerowania sygnału kupna. Odbicie prawdopodobnie będzie dosyć szybkie, ale w pierwszej fazie może być niewielkie. Ważnym oporem jest już przełamane w poniedziałek majowe minimum - 2711 pkt. Zachowanie rynku w ostatnim czasie jest tak nerwowe, że może się okazać, że właśnie w pobliżu 2711 pkt zwyżka zostanie wyhamowana, a WIG20 na kolejnych sesjach skieruje się w okolice wczorajszego minimum. Raczej nie zostanie ono przełamane.