Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 30.06.2006 16:04

Czwartkowa decyzja o zmianie stóp procentowych w USA nie była dla nikogo

zaskoczeniem. Oczywiście w zbiorowości zawsze znajdą się tacy, którzy będą

zakładali, że wydarzy się coś nieoczekiwanego. Stąd pojawiały się

pojedyncze głosy, że stopy nie zostaną podniesione, a były też i takie,

które mówiły o podwyżce o 50 pkt bazowych. Patrząc jednak na przekrój

Reklama
Reklama

prognoz to zdecydowana większość mówiła o dodaniu kolejnych 25 pkt

bazowych. Wydawać by się mogło więc, że taka zmiana nie wywoła dużego

ruchu cen, bo rynek już zdążył zdyskontować. Okazało się jednak, że ruch

cen się pojawił. Indeksy skoczyły w górę, co w gruncie rzeczy wydaje się

zaskakujące zważywszy, że stopy procentowe zostały podniesione, a nie

obniżone. Tą zwyżką cen rynek dał do zrozumienia, że uważa taką decyzję

Reklama
Reklama

FOMC za ostatnią w tym cyklu. Można się jednak zastanawiać, czy sam fakt

zakończenia podwyżek jest wystarczającym, by kupować akcje. Przyznam, że

mam wątpliwości. Trzeba bowiem pamiętać, że wpływ dokonanych podwyżek

będzie jeszcze widoczny przez wiele najbliższych miesięcy. Nikt nie ma

wątpliwości, że gospodarka spowalnia. Czy w takim wypadku ceny mają

potencjał do wzrostu? Patrząc na wykresy indeksów w USA trudno doszukać

Reklama
Reklama

się sytuacji zdyskontowania tego spowolnienia. Można się więc obawiać, że

ten wzrost był tylko chwilowy. Po części wynikał także z faktu

dobiegającego końca półrocza.

Skoro perspektywa notowań w USA wcale nie jest taka różowa, to jakie

szanse mają posiadacze akcji w Polsce? Tym bardziej, że w Polsce zaczyna

Reklama
Reklama

się coraz głośniej mówić o zwrocie w polityce monetarnej. Już nie mówi się

o obniżkach, ale dyskutuje, kiedy RPP zacznie stopy podwyższać. W takich

warunkach liczenie na nowe rekordy hossy wydaje się wielce dyskusyjne, a

właśnie oczekiwanie na przynajmniej zbliżenie się do tych rekordów może

być teraz podstawą do zakupów. W innym wypadku nie mają one większego

Reklama
Reklama

sensu. Czy to są warunki do kontynuowania hossy? Wydaje się, że nie. Tym

bardziej, że za wzrostami w Warszawie stała hossa na rynku surowców, która

teraz wyraźnie przyhamowała, a w niektórych przypadkach można nawet mówić

o jej zakończeniu. Zakup akcji w tej chwili wydaje się być obarczony

sporym ryzykiem, a potencjalny zysk jest znacznie ograniczony. Taki układ

Reklama
Reklama

zmusza do przemyślenia swoich decyzji dotyczących zaangażowania.

Na kolejny komentarz, w imieniu Marka, zapraszam do "Weekendowej..."

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama