Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 14.07.2006 15:13

Komentarz przed sesją w USA należałoby na dobrą sprawę rozpoczynać

korespondencją wojenną. Ewentualnie można ją zastąpić podaniem bieżącego

kursu ropy naftowej, co oczywiście jedno z drugiego wynika w ostatnich

dniach. Na rynku ropy bez większych zmian od rana, czyli dalej w okolicach

77,5 USD, zaledwie 1 USD pod historycznym szczytem ustanowionym w czasie

Reklama
Reklama

azjatyckich notowań. Przebieg sesji w USA powinien zależeć od wyników GE,

ale będzie zależeć właśnie od ropy. Jeśli korekta się pogłębi, to

odreagowanie na indeksach będzie dość gwałtowne, a pamiętajmy, że rynki są

po dwóch dniach bardzo silnych spadków. Z kolei jeśli trzecią sesję z rzędu

rynek zanurkuje na południe, a Nasdaq zrobi nowe dołki, to nowy tydzień

europejskie parkiety rozpoczną ponownie w paskudnych nastrojach. Gdyby nie

Reklama
Reklama

była to geopolityka, to powiedziałbym, że rynek dziś na pewno odbije po

ostatnich sesjach. Ale dziś mamy piątek i inwestorzy mogą mocno się obawiać,

że w weekend konflikt na Bliskim Wschodzie przybierze na sile, więc z

odbicia może wyjść przecena na koniec sesji. Ryzyko pozostawienia otwartych

pozycji na ten weekend jest dość spore. 26 27 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama