Indeks WIG wzrósł na zamknięciu o 0,07%, a WIG 20 o 0,16%. Wartość obrotu spółkami wchodzącymi w skład indeksu WIG była niższa o 23% od wartości obrotów czwartkowych, nadal jednak była wyższa do średnich zarówno krótko jak i długoterminowych. Można stwierdzić, że obecnie rynek osiągnął chwilowo poziom równowagi, co ze względu na skalę wzrostów w ostatnich dniach i tygodniach można interpretować pozytywnie. Dodatkowo dosyć stabilne zachowanie rynku, na poziomie zbliżonym do historycznych (majowych) szczytów, i brak oznak nerwowości inwestorów można interpretować jako objaw siły rynku. W piątek zachowanie GPW była bardzo zbieżne z zachowaniem najważniejszych giełd Europy Zachodniej i rynków naszego regionu. Jednak takiego zachowania rynku nie można interpretować jako powrotu na nasz rynek aktywnych inwestorów zagranicznych i wynikającej z tego wyższej, niż ostatnio korelacji GPW z innymi rynkami. Dzisiaj interesujące będzie zachowanie naszego rynku po bardzo dobrej sesji na rykach akcji w USA. GPW podobnie jak najważniejsze giełdy europejskie praktycznie nie zagregowała na opublikowane w piątek dane o spowolnieniu gospodarki USA, natomiast inwestorzy na półkuli zachodniej optymistycznie zinterpretowali dane jak zwiększające szanse na zakończenie okresu restrykcyjnej polityki stóp procentowych FED?u. Pierwsza część dzisiejszej sesji przyniesie najprawdopodobniej wzrosty, później nie należy wykluczać częściowej realizacji zysków.
Piątkowa sesja nie zmieniła technicznego obrazu rynku. Niska zmienność i małe zmiany wartości indeksów w cenach zamknięcia nie wpłynęły, ani na zmianę poziomu wskaźników szybkich, ani na układ w relacji do poprzednich (bardzo bliskich) szczytów. Z technicznego punktu widzenia średnioterminowa ocena rynku jest pozytywna natomiast krótkoterminowa co najwyżej neutralna. Brak nowych sygnałów wskaźników szybkich jest optymistyczny jednak, rynek nadal jest na krawędzi sygnału odwrotu. Oczywiście nie można ignorować malejącej zmienności pod historycznym szczytem, mogącej sygnalizować przygotowanie do jego ataku i silnej kontynuacji ostatnich wzrostów, które przyniosą nowe, wyższe historyczne szczyty.