Reklama

AFS: Szkic Walutowy

Najwidoczniej przed jutrzejszymi danymi o inflacji w USA inwestorzy nie palą się do zajmowania pozycji na rynku. Rano euro zyskało na wartości po jastrzębiej wypowiedzi J.C. Tricheta, który w trakcie udzielanego wywiadu powrócił do "wzmożonej czujności" w polityce ECB. Dzisiejsze dane makroekonomiczne nie zdołały rozruszać rynku, który do 16:30 pozostał na poziomie 1.2710-20 po w/w komentarzu prezesa ECB.

Publikacja: 14.09.2006 17:20

Dynamika sprzedaży detalicznej i liczba wniosków o zasiłek nie różniły się zbytnio od prognozowanych figur.

Na rynku międzynarodowym więcej ruchu widać było na franku szwajcarskim, który umocnił się przed spodziewaną podwyżką stóp procentowych o 25 pb (na 1.75%). Nadal aktualne pozostają problemy związane z konsekwencjami uwolnienia chińskiego yuana dla gospodarki światowej.

Kursy złotego konsolidowały się dzisiaj w strefie 3.9550-3.97 na eurozłotym i 3.11-3.1250 na USDPLN. Wyższe od prognoz CPI nakazuje raz jeszcze przemyśleć dotychczasowe spojrzenie na sytuację gospodarczą w naszym kraju. Wzmocnienie presji inflacyjnej, spowodowane suszą i żądaniami płacowymi może się utrwalić, podnosząc oczekiwania inflacyjne.

Wskaźniki techniczne sugerują dalszą konsolidację. Kluczowy pozostaje eurodolar i kierunek, który obierze po jutrzejszych danych o inflacji w USA (14:30). Nieco w cieniu pozostaną dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w Polsce, ale nie wolno zapomnieć, że wielokrotnie RPP stawiała te wskaźniki w pierwszym szeregu swoich zmiennych decyzyjnych. Polskie dane standardowo o czternastej, ale już przed południem inflacja CPI w Eurolandzie (11:00).

Piotr Denderski

Reklama
Reklama

Analityk rynków finansowych

Advanced Financial Solutions

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama