Oceniając sytuację w Sejmie chłodnym okiem można zaryzykować tezę o odłożeniu wyborów parlamentarnych na później. Obecna sytuacja polityczna jest dla partii rządzącej wyjątkowo niekorzystna. Przeciąganie patowej sytuacji w parlamencie szkodzi polskiej walucie, ponieważ oddalają się perspektywy reformy finansów publicznych bez której może dojść do załamania w naszej gospodarce. Sytuacja techniczna na parach złotego przemawia za wędrówką EURPLN w stronę poziomów 3.99-4.00 o ile jutro przebite zostanie 3.9790-3.9810. Na USDPLN "świeży", bo 2-tygodniowy kanał spadkowy stracił na znaczeniu, kurs może przetestować obszar 3.1390-3.14. Pod koniec obrotów na rynku krajowym obserwujemy uspokojenie sytuacji i realizację zysków.

Na rynku międzynarodowym obserwowaliśmy zapowiadane w porannym "Szkicu" odreagowanie na eurodolarze, ale było ono krótkotrwałe i po zaskakująco korzystnych danych z rynku nieruchomości (sprzedaż nowych domów wzrosła o 4.1%, prognozowano spadek rzędu 2%) wróciliśmy do mocniejszego dolara (tj. poniżej 1.27 na EURUSD). Skala umocnienia była jednak skromniejsza niż mogłoby to wynikać z rozbieżności między opublikowaną figurą a oczekiwaniami rynku.

Na jutrzejsze notowania wpłynie zaplanowane na wieczór wystąpienie premiera oraz jutrzejsze dane z USA (wszystkie o 14.30), szczególnie finalne dane o PKB i deflatorze.

Piotr Denderski

Analityk rynków finansowych