O złotym można powiedzieć tylko tyle, że nie ma przed nim jasnej przyszłości, w poniedziałek można oczekiwać spadków EURPLN o podłożu technicznym (po nieudanym ataku na 3.99). W dodatku politycy partii rządzącej postanowili przeczekać najtrudniejszy moment nie podejmując żadnych decyzji, co również zmniejsza temperaturę na rynku, ale napięcie pozostaje.
Ogólnie dzień można uznać za udany dla zajmujących długą pozycję w USD na eurodolarze, po publikacji dobrych danych z rynku nieruchomości i indeksu PCE odżywają nadzieje na kolejną podwyżkę stóp procentowych w Stanach. W przyszły piątek opublikowany zostanie raport z rynku pracy, z kluczowymi Nonfarm Payrolls, czyli zmianą ilości miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Jeszcze przed nami wystąpienie szefa chicagowskiego departamentu Fed.
Przed piątkowymi danymi warto zwrócić uwagę na raport Challengera, który w około 50% dobrze prognozuje późniejsze zmiany trendów na rynku pracy. W świetle ostatnich danych makroekonomicznych rynek oczekuje, że w środę Bank of England pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie (4.75%).
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych