Wczoraj z kolei mówiono o jego utrzymaniu lub powiększeniu bazując na oczekiwanym "jastrzębim" komunikacie FOMC.
Dziś rynek w Europie będzie musiał wycenić w kursach słowa japońskiego ministra finansów, który powiedział, że jego kraj jest "gotów do podjęcia interwencji walutowych jeśli będzie to konieczne". Burza nastrojów na rynku trwa w najlepsze, a zatem reakcja po środowej decyzji FOMC (po 20:00) może gwałtownie zmienić poziomy na rynku. EURUSD może ponownie przejść do testowania 1.2520 w horyzoncie kilku najbliższych godzin.
Złoty podążał w ślad za rynkiem międzynarodowym, osłabiając się do dolara, wzrosty USDPLN mogą zostać powstrzymane przez górne ograniczenie trendu spadkowego w okolicy 3.0890. Na eurozłotym przewagę mają posiadacze polskiej waluty - pomimo mocnego dolara PLN utrzymał dotychczasowy, stosunkowo niski poziom. Analiza techniczna (ostatnie dwie świece na wykresie dziennym) sugeruje możliwość zmiany trendu.
Na koniec krótko o danych: sprzedaż detaliczna i stopa bezrobocia w Polsce powinny potwierdzić korzystne trendy w polskiej gospodarce. Ważną figurą będzie inflacja bazowa netto, rynek oczekuje odczytu 1.4%, wyższa wartość, np.1.6-1.7% w połączeniu z dalszą redukcją bezrobocia może oznaczać konieczność szybszego podnoszenia stóp procentowych. W środę instytut Ifo opublikuje swój indeks koniunktury/nastrojów co jest bardzo ważną informacją, ale "blednie" przy decyzji FOMC.
Piotr Denderski