Sam początek sesji był stosunkowo słaby. WIG20 rozpoczął blisko środowego zamknięcia, a po kilkunastu minutach niewielkich wahań zaczął się osuwać. Nie było to jednak efektem presji ze strony podaży, ale bierności popytu i niewielkich koszykowych zleceń sprzedaży akcji z WIG20. Po pól godzinie indeks testował już środowe minimum. Test zakończył się pomyślnie i indeks szybkim ruchem wrócił do poziomu otwarcia. Tutaj wystąpiła kilkudziesięciominutowa konsolidacja, przy mało aktywnym handlu. Stopniowo jednak popyt przejmował inicjatywę i rynek jeszcze przed południem zaczął rosnąć. Skala wzrostu nie była jednak duża - szybko doszło do stabilizacji, a WIG20 utrzymywał się na niewielkim plusie aż przez trzy godziny. Po nieco lepszych od oczekiwań danych z USA o inflacji w październiku (o 14:30), notowania zaczęły się poprawiać i WIG20 opuścił górą obszar konsolidacji. Zwyżka była względnie dynamiczna, ale nie poparta dużymi obrotami. Kiedy wzrost w przypadku WIG20 sięgnął 1,5% aktywność podaży nieco się zwiększyła i rynek zaczął się cofać. Lekkie osłabienie trwało niemal do końca sesji. Mimo to indeksy i tak zakończyły umiarkowanymi wzrostami. Wymiana przez całą sesję była mało aktywna, a obroty najniższe od 3 listopada. Z dużych spółek bardzo dobrze przez całą sesję zachowywały się spółki paliwowe - Lotos i PKN. Przyzwoicie wypadały banki (BRE na nowym maksimum cenowym) oraz KGHM. Dosyć słaba była natomiast TPSA.

Niskie obroty towarzyszące wczorajszemu wzrostowi WIG20 nie pozwalają na wyciąganie szczególnie optymistycznych wniosków. Mimo to rynek ma szansę na kontynuację odbicia na kolejnych sesjach. Dzięki zwyżce indeksu poprawił się nieco układ wskaźników technicznych - spadek wyhamował oscylator stochastyczny, a ROC powrócił ponad poziom zerowy. Wskaźniki średnioterminowe (MACD, RSI) w dalszym ciągu wyglądają jednak negatywnie (utrzymują się negatywne dywergencje) i raczej nie przemawiają za mocniejszym ruchem indeksu w górę. Ważnymi oporami dla WIG20 jest strefa 3200 - 3215 pkt, czyli poziomy, jakie osiągał indeks na początku obecnego tygodnia. Poziomy te mogą okazać się trudne do pokonania w krótkim terminie. Pierwszym oporem w trakcie dzisiejszej sesji jest już poziom wczorajszego maksimum - 3171 pkt. Pierwsze wsparcie to połowa wysokości korpusu wczorajszej świecy (3134 pkt), a następne - środowe zamknięcie (3120 pkt).