Reklama

FOREX - DESK: Rynek krajowy

Na rynku złotego czwartek niestety nie okazał się przełomem, podobnie zresztą jak minione dni. Na złotym praktycznie nic się obecnie nie dzieje i od początku tygodnia mamy do czynienia z konsolidacją w bardzo wąskim zakresie. Impulsów niestety nie dostarcza ani sytuacja fundamentalna (brak ważniejszych danych makroekonomicznych zarówno z rynku krajowego, jak i amerykańskiego), ani stabilizacja na rynku dolara na głównych parach.

Publikacja: 08.12.2006 06:20

Jedyna nadzieja w dzisiejszym raporcie z amerykańskiego rynku pracy, który jeśli zdołałby wyrwać z marazmu pary dolarowe, to byłaby szansa, że impuls mógłby się udzielić także krajowej walucie.

USD/PLN

Niestety niczego nowego nie da się powiedzieć na temat dolara względem krajowej waluty. Minione dni stoją pod znakiem wahań w bardzo ograniczonym zakresie, które znajdują się tuż przy minimach dotychczasowej fali spadkowej. Można więc zakładać, że strona podażowa w dalszym ciągu utrzymuje przewagę, a tym samym wciąż większym prawdopodobieństwem cechuje się kontynuacja wzrostu wartości krajowej waluty.

EUR/PLN

Analogicznie w minionych dniach zachowuje się eurozłoty, zatem tutaj należałoby jedynie powtórzyć to, o czym wspominam już od kilku dni, czyli aktualnie za wsparcie można uznać listopadowe dołki (ok. 3,7865), a w ramach oporu zwróciłbym uwagę na rejon 3,84 - 3,85. Wybicie poza ten zakres winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnego, nieco bardziej wyraźnego ruchu na tej parze.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Skoro nic się nie dzieje na dolarze i euro, to trudno byłoby oczekiwać, żeby na koszyku tych walut względem złotego było inaczej. Tutaj cały czas jedynie skupiamy się na okolicach górnego ograniczenia ponad 2-miesięcznego kanału spadkowego, które aktualnie zlokalizowane jest przy cenie 3,3650. Można więc zakładać, że wyjście z tej formacji góra byłoby dla posiadaczy krajowej waluty pierwszym ostrzeżeniem, że strona podażowa zaczyna tu słabnąć. Póki kurs oscyluje przy minimach całej fali spadkowej, należałoby to traktować jako objaw siły złotego.

GBP/PLN

Od początku tygodnia obserwujemy nieznaczną presją osłabienia brytyjskiej waluty, co znajduje również swoje odzwierciedlenie w relacji do złotego. Tutaj jednak w nieco szerszym ujęciu i tak nie ma znaczenia, bowiem za istotny sygnał należałoby uznać przełamanie poziomu 5,58, czyli okolic niedawnych minimów, natomiast oporem jest strefa 5,68 - 5,69 i jej przejście otwierałoby drogę do pogłębienia korekty ostatniej fali deprecjacji funta.

CHF/PLN

Mniej więcej podobnie do dolara i euro zachowuje się w minionych dniach także frank szwajcarski, gdzie także obserwujemy brak jednoznacznej tendencji. Kursu od początku tygodnia oscyluje tu w zakresie 3,39 - 3,40. Układ wsparć i oporów pozostaje oczywiście bez zmian, czyli wybicie poza zakres ok. 2,37 - 2,4260 winno się przełożyć na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen. Jak na razie pozostaje jedynie czekać na impuls.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama