Reklama

AFS: Szkic Walutowy

Dzisiejsze osłabienie złotego było spowodowane realizacją zysków z aktywów w krajach naszego koszyka. Pod koniec obrotów sytuacja zaczyna się jednak normalizować, USDPLN został powstrzymany przez poziom 2,90 co sygnalizuje powrót do umocnienia złotego. Głównymi czynnikami ryzyka są: niepewność związana z obsadą stanowiska Prezesa NBP oraz ograniczenie płynności na rynku.

Publikacja: 19.12.2006 15:46

Eurozłoty również wyhamował, powstrzymany przez linię oporu wykreśloną na maksimach z listopada i początku grudnia - najprawdopodobniej zapowiada się powrót poniżej 3,80. Dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej nie miały dla rynku znaczenia pomimo wyhamowania dynami wzrostu do "jedynie" 10%.

Pozostając w tematyce lokalnej - jutro RPP wyda komunikat w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje utrzymania głównej stopy NBP na dotychczasowym poziomie, dlatego nie spodziewam się większych zmian kursów po decyzji Rady. Już wkrótce poznamy kolejną projekcję inflacyjną - tak więc następne posiedzenie RPP będzie z tych o "podwyższonym ryzyku".

Środa to dzień banków centralnych - poza decyzją RPP rynki czekać będą na protokół z ostatniego posiedzenia Bank of England oraz na wystąpienie J.C. Tricheta w Parlamencie Europejskim. Tak więc można spodziewać się zawirowań na rynku funta i euro, szczególnie, że ostatnie dane z Wlk. Brytanii sugerują konieczność dalszego podnoszenia stóp.

Dzisiejsze dane z rynku nieruchomości i te dotyczące PPI w Stanach nie pomogły dolarowi - mimo najwyższego od ponad 30 lat odczytu inflacji cen producentów "zielony" stracił na wartości w stosunku do euro i franka. Obraz techniczny eurodolara sugeruje wzrosty o możliwym celu w strefie 1,33-1,35. Wiele może jeszcze ulec zmianie, jeśli czwartkowy PCE bazowy zaskoczy czymś rynek, wszak jest to ulubiony wskaźnik inflacji FOMC, który według jego wartości (przy czym istotniejsze są te przyszłe, prognozowane; a nie obecne, często zapomina się o tym na rynku) kieruje polityką pieniężną. Niespodzianki nie powinno być w kwestii wzrostu PKB, gdyż będą to dane finalne, a te rzadko odbiegają od prognoz rynkowych.

Piotr Denderski

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama