Rynki muszą ocenić, czy podwyżka podatków pośrednich w Niemczech nie popsuje skutecznie koniunktury w całej Unii. Co więcej, ci, którzy prognozowali znaczące załamanie w Stanach są obecnie w trudnej sytuacji - ochłodzenie na rynku nieruchomości to ewidentnie za mało, aby największa gospodarka na świecie odczuwała poważniejsze trudności.
Znajduje to swoje odzwierciedlenie w notowaniach kontraktów terminowych na stopy procentowe Fed i ECB - jeszcze miesiąc temu inwestorzy byli pewni, że cięcie stóp w USA rozpocznie się w marcu, teraz są na to niewielkie szanse dopiero w II kwartale. Również oczekiwania dotyczące podwyżek w Eurolandzie zostały przeskalowane - z pewnych 3 o 25 punktów bazowych każda do "co najwyżej 2".
EURUSD zdeterminuje również zachowanie złotego (może np. wyhamować aprecjację naszej waluty, czy też przyspieszyć jej deprecjację) w horyzoncie najbliższych 6 miesięcy. Wracając do "tu i teraz" - dziś złoty powinien nieznacznie zyskiwać na wartości, głównie z powodów technicznych, ale proces ten będzie się charakteryzował również obniżoną zmiennością kursów. Celem na dziś są poziomy 2,9750 USDPLN i 3,8550 EURPLN.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych