Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajsza sesja na rynku walutowym przyniosła spore osłabienie amerykańskiej waluty. Oprócz krótkoterminowych sygnałów technicznych, które zachęciły do wyznaczenia korekty na głównych parach dolarowych, amerykańskiej walucie nie sprzyjało również zachowanie ropy, która przez cały dzień wyraźnie drożała.

Publikacja: 24.01.2007 06:39

W pewnym stopniu do osłabienia dolara, zwłaszcza na parze EUR/USD, przyczyniły się przedpołudniowe dane z Eurolandu, gdzie zapoznaliśmy się z listopadową zmianą zamówień przemysłowych, które okazały się zdecydowanie wyższe od oczekiwań (1,4% vs 0,5% m/m). To pomogło parze eurodolara, ale i zarazem stało się impulsem do przeceny dolara na pozostałych parach, tradycyjnie już poza funtem, który wciąż pozostaje bardzo mocny. Z rynku amerykańskiego poznaliśmy wczoraj jedynie indeks wskaźników wyprzedzających LEI, ale nie zdołał ona wyraźniej ruszyć rynkiem (dane zbliżone do prognoz). Niestety poważniejszych impulsów ze strony danych makro nie należałoby się również spodziewać na sesji dzisiejszej, bowiem poznamy jedynie cotygodniowe dane na temat zmian zapasów paliw, które akurat dla rynku walutowego nie mają zbyt dużego znaczenia.

EUR/USD

Wczorajszy dzień stał pod znakiem sporego osłabienia amerykańskiej waluty. Kurs od dłuższego czasu nie mógł się przebić przez okolice niemal 2-tygodniowej linii wzrostowej, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie ok. 1,2930. Za sprawą wczorajszego odbicia można zakładać, że ponownie zwiększyła ona swoją wagę jako wsparcie, a zatem jej ewentualne sforsowanie winno się przełożyć na wyznaczenie nieco bardziej wyraźnej fali aprecjacji dolara. Jak na razie kupujący zdołali dotrzeć do okolic 1,3050, czyli najbliższego oporu. Jego przekroczenie sygnalizowałoby możliwość pogłębienia korekty ostatniej fali umocnienia dolara, jaka pojawiła się na początku roku.

USD/JPY

Osłabienie dolara widoczne było także względem japońskiej waluty. Tutaj jednak przybrało stosunkowo niewielkie rozmiary. Osłabienie kursu zatrzymało się już na najbliższym poziomie wsparcia, czyli dolnym ograniczeniu konsolidacji z końcówki ubiegłego tygodnia przy 121,07. Z tych okolic popyt już nieco wyraźniej zaatakował. Można więc zakładać, że sytuacja techniczna nie ulega zmianie, czyli posiadacze długich pozycji w dolarze wciąż utrzymują przewagę, natomiast poziom ok. 121,00 stanowił będzie teraz najbliższe wsparcie, którego przełamanie byłoby pierwszym, poważnym sygnałem ostrzegawczym.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Wczorajsza sesja stała również pod znakiem umocnienia euro do jena. Można tu przypuszczać, że nałożyły się na to dwa czynniki, czyli krótkoterminowy, negatywny sentyment do japońskiej waluty, jak również wczorajsze, wzrostowe odbicie na eurodolarze. Stronie popytowej udało się tu już doprowadzić do wyjścia powyżej poziomu 158,00. Warto jednak zauważyć, że niewiele wyżej zwyżka zatrzymała się już na poziomie górnego ograniczenia około 2-tygodniowego kanału, zatem w przypadku ewentualnego cofnięcia się kursu poniżej 158,00 należałoby się spodziewać osłabienia w stronę dolnego ograniczenia formacji, które zlokalizowane jest przy cenie 156,80. Jak na razie strona popytowa w dalszym ciągu bardzo dobrze sobie radzi o obecnie w zadzie wybicie się ze wspomnianego kanału dołem należałoby odbierać jako pierwszy, poważniejszy sygnał osłabienia.

GBP/USD

W krótkim terminie siła brytyjskiej waluty uległa wczoraj kolejnemu potwierdzeniu. Wyraźnie przełamanie poziomu oporu przy 1,9750 doprowadziło do realizacji zleceń obronnych dla krótkich pozycji we funcie, dzięki czemu kurs dynamicznie wzrósł. W tym impulsie wzrostowym doszło również do przełamania okolic grudniowego wierzchołka przy cenie 1,9840. Można jednak zakładać, że teraz to poziom 1,9750 będzie głównym wsparciem i ewentualne cofnięcie się poniżej tego rejonu sygnalizowałoby nieco bardziej poważne problemy posiadaczy długich pozycji.USD/CHF

Osłabienie dolara bardzo ciekawie z technicznego punktu widzenia przedstawiało się na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. Tutaj kluczowym impulsem było przełamanie wsparcia przy cenie 1,2450, gdzie zlokalizowana była wzrostowa linia, wyznaczona po dołkach konsolidacji z ostatnich około dwóch tygodni. Przełamanie tego wsparcia doprowadziło do realizacji zleceń obronnych dla długich pozycji w dolarze i w efekcie obserwowaliśmy dynamiczną zniżkę kursu. Obecnie najbliższym wsparciem jest poziom 1,2350, natomiast w ramach oporu wciąż należałoby sporą wagę przywiązywać do poziomu ok. 1,2530/50.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama