Wydarzeniem poniedziałkowej sesji miała być publikacja danych o tempie
wzrostu PKB w 2006 r. Tyle tylko, że uczestnicy rynku przez ostatnie
tygodnie mieli wystarczająco dużo czasu i wystarczająco dużo danych, by
zrewidować swoje prognozy i tym razem nie dać się zaskoczyć. Dane o wzroście
PKB w 2006 r. na poziomie 5,8 proc. nikogo nie dziwiły, podobnie jak 16,7