Najważniejsze wydarzenie najbliższych 5 dni to posiedzenie ECB w sprawie stóp procentowych - jednak po ostatnich komentarzach ze strony członków banku centralnego Eurolandu nie można spodziewać się jastrzębiej decyzji ani komentarzy - podstawowa stopa procentowa strefy euro pozostanie najprawdopodobniej na poziomie 4%.

Ważne dane w tym tygodniu to odczyty indeksów PMI oraz ISM w sektorze produkcyjnym (dla Szwajcarii, Francji, Niemiec, Eurolandu, Wielkiej Brytanii oraz USA). Prognozy to ok. 55-56 pkt, nieznacznie wyżej niż miesiąc temu. Wtorek upłynie pod znakiem danych o inflacji (CPI w Szwajcarii, prognoza 0,1% m/m i 0,6% r/r oraz PPI w Eurolandzie, 0,3% m/m i 2,4% r/r), środa natomiast - pod znakiem indeksów PMI w sektorze usług dla krajów UE. W czwartek uwaga inwestorów skupiona będzie nie tylko na decyzji ECB, ale na Reserve Bank of Australia. Australia i Nowa Zelandia to kraje, których waluty dzięki carry trade są najmocniejsze od ponad 20 lat - jest to głównie zasługą wysokich stóp procentowych - australijska stopa podstawowa to 6,25%. Analitycy spodziewają się, że podwyżka może nadejść już w sierpniu (z prawdopodobieństwem 40%), a w dłuższym okresie jest wręcz pewna. Podniesienie australijskiej stopy wzmocniłoby strategię carry, gdyż inwestorzy wciąż nie widzą powodów, by obawiać się umocnienia jena, mogącego zniwelować ich zyski.

W tej sytuacji można spodziewać się umacniania złotego w stabilnym tempie, o ile niekorzystne wieści nie napłyną z rynków południowo-wschodniej Azji. Wzmocnieniu pozycji złotego powinno sprzyjać również utrzymywanie w miarę silnej pozycji wobec dolara przez euro, które z technicznego punktu widzenia może w krótkim horyzoncie tracić (czas na niewielką korektę), lecz ma większy od dolara potencjał.

Piotr Orłowski

Analityk rynków finansowych