Reklama

X-TRADE: Na rynkach finansowych wciąż nerwowa atmosfera

Wczorajszy dzień dostarczył inwestorom na wszelkich rynkach wiele emocji. Rozpoczęło się od porannej informacji, o zamrożeniu przez największy francuski bank BNP Paribas wypłat z 3 funduszy hedgingowych, które poniosły znaczne starty na rynku kredytów subprime i bank nie był w stanie rzetelnie wycenić ich aktywów. Kolejne godziny przyniosły pogłębiającą się wyprzedaż zarówno na rynkach akcyjnych jak i towarowych.

Publikacja: 10.08.2007 13:19

Powróciły bowiem obawy o skalę problemu rynku subprime, tak jak jeszcze we wtorkowy wieczór Ben Bernanke uspokoił inwestorów stwierdzeniem, że ryzyko jest ograniczone i gospodarka będzie dalej rozwijać się w ograniczonym tempie, tak wczorajszego wieczoru nikt już w wypowiedź szefa Fed nie wierzył.

Podczas amerykańskiej sesji przemysłowy indeks Dow Jones spadł o 2,83 proc. , z kolei S&P 500 stracił na wartości 2,96 proc. Największymi spadkami charakteryzowały się oczywiście akcje spółek z sektora finansowego, inwestorzy zamykali pozycje w obawie, że choroba zakaźna rynku subprime rozszerza się coraz bardziej i niedługo możemy być świadkami kolejnych doniesień o stratach poniesionych na tym rynku, przez któryś z banków inwestycyjnych. Ucieczka z rynku akcji wpłynęła pozytywnie na rynek długu, cena amerykańskich 10-latków systematycznie rosła ( rentowność spadała), co pociągnęła za sobą umocnienie dolara w stosunku do euro.

Kurs EUR/USD jeszcze przed informacją z BNP Paribas kwotowany był na poziomie 1.3815, jednak eskalacja obaw i wzrost awersji doprowadziły do dynamicznego spadku na tej parze, bowiem już o godz. 15:00 dolar testował okolice 1.3650. Dzisiejszy dzień przyniósł jak na razie lekkie odreagowanie i w chwili obecnej za 1 euro trzeba zapłacić 1.3690 dolara.

Rynek towarowy, który zazwyczaj porusza się w przeciwnym kierunku do amerykańskiej waluty po dynamicznej przecenie w dniu wczorajszym, gdzie zaobserwowaliśmy spadek cen złota o ponad 2 proc. ropy o 2,5 proc., oraz miedzi o blisko 3 proc. w dniu dzisiejszym stara się odrobić poniesione straty. Najlepiej widać to na rynku złota, gdzie wczorajsza przecena spowodowała przełamanie 5-tygodniowej linii trendu wzrostowego i na dzisiejszej sesji inwestorzy próbują ponownie wypchnąć cenę powyżej tej linii. Obecnie za uncję złota troy trzeba zapłacić 663,25 USD, linia działająca teraz jako opór przebiega w okolicy 664 USD.

Wyprzedaż na rynkach w USA wpłynęła negatywnie na sesję w Japonii, gdzie główny benchmark Nikkei 225 zniżkował o 2,37 proc. Tak negatywne nastroje musiały wpłynąć na bardzo niskie otwarcie rodzimej GPW, indeks WIG20 po porannej 100-punktowej luce i spadku o 2,85 proc, przez ostatnie 2 godz. porusza się w wąskim zakresie 3515 - 3490. Sporo na wartości tracą także inne europejskie indeksy, angielski FTSE 250 zniżkuje obecnie o 2,23 proc, zbliżona sytuacja ma się na francuskim CAC40, gdzie obserwujemy 2,2 proc przecenę. Nie wykluczone, że to nie koniec spadków, inwestorzy mogą co prawda przez najbliższy czas wyczekiwać otwarcia rynków w USA, jednak na chwilę obecną sytuacja nie wygląda najlepiej, kontrakty terminowe na amerykański S&P 500 prognozują otwarcie 0,6 proc. na minusie.

Reklama
Reklama

Tomasz Mączka

X-Trade Brokers Dom Maklerski SA

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama