Grupa Cyfrowy Polsat zakłada, że tegoroczna skorygowana EBITDA będzie nieco niższa niż porównywalny wynik 2024 roku – poinformowała Katarzyna Ostap-Tomann, dyrektor finansowa spółki, podczas telekonferencji z dziennikarzami w czwartek. Tego dnia kurs akcji Cyfrowego Polsatu zaliczył nowe roczne minimum na poziomie 11,725 zł, tracąc ponad 6 proc. w ciągu dnia.
W środę po sesji grupa pokazała wyniki za trzeci kwartał, które okazały się słabsze od oczekiwań rynku, najbardziej na poziomie zysku netto. Cyfrowy Polsat wykazał 3,43 mld zł przychodu (spadek o 4,1 proc. rok do roku), 766 mln zł skorygowanej EBITDA oraz 57,4 mln zł zysku netto (minus 77 proc.). Skorygowana EBITDA spadła rok do roku o 15 proc. Nora Varga-Nagy, analityczka Erste Securities nie kryła, że czeka, czy zarząd podtrzyma, że całoroczny wynik będzie taki jak w 2024 r. I już ma odpowiedź, choć Ostap-Tomann nie sprecyzowała, co oznacza „nieco”.
Dla porównania, w 2024 r. skorygowana EBITDA Cyfrowego Polsatu wyniosła 3,3 mld zł, a po trzech kwartałach 2025 r. sięga 2,39 mld zł i jest niższa o 4,8 proc. (120 mln zł) niż przed rokiem. Na tym tle spadek widoczny w samym trzecim kwartale mógł niepokoić.
– Pod względem finansowym był to dla nas wymagający kwartał, ale część presji na wyniki wynikała z czynników jednorazowych, które się nie powtórzą – powiedziała Katarzyna Ostap-Tomann. Do zdarzeń jednorazowych zaliczono m.in. trwający cały kwartał remont jednego z bloków energetycznych w grupie PAK Polska Czysta Energia oraz kumulację kosztów zakupu praw do transmisji treści telewizyjnych.
Według Andrzeja Abramczuka, prezesa Cyfrowego Polsatu, grupa finalizuje inwestycje w segmencie zielonej energii i chce na nich już teraz tylko zarabiać.