Reakcja
Publikacja danych w USA podbiła nasze ceny (nowe maksimum na 1585), choć trzeba przyznać, że pozytywna wymowa tej publikacji jest połowiczna. Owszem, zamiast spadku mamy wzrost zamówień, ale za to dokonano znacznej rewizji spadku zamówień w styczniu. No, ale jak widać, to naszym inwestorom nie przeszkadza. Zachód reaguje spokojniej. Decyzja rady nie była zaskakująca, a więc tu nie ma na co reagować. M 71-72
Aktualizacja:
25.03.2009 13:39
Publikacja:
25.03.2009 13:39