Większość indeksów zignorowała konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie oraz szok podażowy na rynku ropy, odrabiając straty od dołków osiągniętych pod koniec marca.

Na rynku walutowym dolar ponownie zyskuje, a para EUR/USD spada poniżej 1,14. Para USD/JPY wzrosła dziś do najwyższego poziomu od czterech dekad i znajduje się powyżej 162 jenów za dolara. Słabość jena wspiera zyski eksporterów i pomaga rynkowi akcji osiągać rekordowe poziomy, jednak jednocześnie rosną koszty importu – zwłaszcza ropy i gazu wycenianych w dolarach – co może negatywnie wpływać na notowania rządu premier Sanae Takaichi. Coraz bardziej rośnie ryzyko interwencji walutowych. Minister finansów Satsuki Katayama oświadczyła, że Japonia może zareagować na rozwój sytuacji na rynku walutowym w każdej chwili. Złoty pozostaje słaby, a kurs EUR/PLN zbliża się do poziomu 4,30.

Dziś w kalendarium makroekonomicznym warto zwrócić uwagę na indeks zaufania konsumentów Conference Board w USA. Rynek spodziewa się wzrostu do 94,6 pkt. z 93,1 pkt. odnotowanych w maju. Publikowane w najbliższym czasie dane z USA będą ważne w kontekście wycenianych przez rynek podwyżek stóp procentowych przed końcem roku. W tym tygodniu odbędzie się doroczne spotkanie bankierów centralnych w portugalskiej Sintrze. Przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh po raz pierwszy publicznie wystąpi poza USA. Oprócz sygnałów dotyczących stóp procentowych w centrum dyskusji znajdą się także kwestie stabilności finansowej, w tym ryzyka związane z boomem na sztuczną inteligencję.

Złoto schodzi w okolice 4000 USD za uncję, a baryłka WTI – w oczekiwaniu na dalsze rozmowy pomiędzy USA a Iranem – pozostaje w pobliżu 70 USD.

US500.f; D1

US500.f; D1

Foto: BM mBanku