Oczekiwania ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga wskazują na spadek inflacji do 2,7 proc. w skali roku. W maju wskaźnik CPI wzrósł o 3,1 proc. Niższa presja inflacji wynika głównie z wciąż taniejących paliw i żywności. W skali globalnej zawarcie porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem przyczyniło się do spadku cen ropy naftowej. Obecnie jest ona handlowana w okolicy 70 USD/bar. W związku z tym przywrócenie wyższej akcyzy na paliwa w połowie czerwca nie powinno podbić cen paliw, a jedynie chwilowo wstrzymać ich spadek. Na zachowania cen żywności w kraju wpływają dobre zbiory warzyw i owoców w ubiegłym roku.

Niższy odczyt inflacji pozwoli Radzie Polityki Pieniężnej w dalszym ciągu pozostawać w trybie „wait and see”. Rynek nie spodziewa się zmiany parametrów polityki monetarnej na przyszłotygodniowym posiedzeniu. Jednocześnie w lipcu zarówno Rada, jak i inwestorzy zapoznają się z najnowszą projekcją inflacji oraz PKB. Wygaszenie programu CPN, czyli obniżonego VAT-u na paliwa, nie powinno mieć istotnego wpływu na inflację ze względu na spadające ceny ropy naftowej. Dynamika CPI może jednak wrócić w okolice 3 proc. Mediana według Bloomberga wskazuje na wzrost inflacji w III kwartale do 3 proc., w czwartym do 3,3 proc. Średnioroczny wskaźnik CPI w tym roku powinien wynieść 3 proc. Takie zachowanie cen w kraju nie zagraża średnioterminowej stabilności cen, co powinno przełożyć się na utrzymanie obecnego poziomu stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Jest to spójne z oczekiwaniami ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga, którzy spodziewają się utrzymania głównej stopy procentowej na poziomie 3,75 proc. co najmniej do II kwartału przyszłego roku.

Poprawa perspektyw inflacji wpłynęła już na wycenę ścieżki stóp procentowych w kraju. Kontrakty FRA przestały dyskontować podwyżkę kosztu pieniądza w najbliższych miesiącach. Wsparło to notowania krajowych obligacji skarbowych. Rentowność dziesięciolatek zeszła poniżej 5,3 proc. i jest najniżej od początku marca. Wyraźnie obniżyła się dochodowość papierów pięcioletnich, które są kwotowane blisko 4,75 proc. Z kolei dwulatki były handlowane w poniedziałek przed południem po 4,1 proc. Od połowy czerwca złoty zachowuje się wyraźnie słabiej. Zarówno kurs EUR/PLN, jak i USD/PLN pozostają w trendzie wzrostowym. Jest to konsekwencja umocnienia dolara oraz zachowania kursu EUR/USD. Póki co osłabienie złotego nie powinno być dużym czynnikiem ryzyka dla perspektyw inflacji.