Teraz model CME FED Watch pozostaje przy jednym ruchu na jesieni - kosztem września zyskuje październik. To może wskazywać na to, że inwestorzy zaczynają bardziej "realnie" oceniać to, co rzeczywiście może zrobić FED pod przewodnictwem Kevina Warsha. Po względnie "jastrzębim" przekazie ponad półtora tygodnia temu, teraz przyjdzie czas na weryfikację w postaci bieżących danych. Inflacja PCE i PCE Core w miniony czwartek wypadła w zasadzie zgodnie z szacunkami, co wyczerpało dotychczasowy impuls pro-dolarowy. Tymczasem, jeżeli chodzi o dane to ten tydzień będzie specyficzny ze względu na piątkowe obchody Dnia Niepodległości USA (250 lat) - kluczowe dane Departamentu Pracy USA za czerwiec poznamy w czwartek, podczas kiedy ISM dla przemysłu i ADP spłyną w środę, a jutro poznamy dane JOLTS i indeks zaufania konsumentów Conference Board.
Sytuacja na EURUSD pozostanie kluczowym wyznacznikiem dla złotego. Rynki przestały reagować na doniesienia z Bliskiego Wschodu uznając ostatnie wydarzenia za "specyfikę" tych negocjacji. Niemniej warto wziąć pod uwagę, że prawdopodobieństwo wydłużenia rozmów o kolejne 60 dni z końcem sierpnia, pozostaje duże. Liczy się jednak to, jak zachowa się ropa, a ta po ostatnich, wyraźnych spadkach na razie nie ma chęci na odbicie (to na plus dla szerokiego obrazu makro).
Para EURPLN dotarła w ubiegłym tygodniu w rejon oporów wokół 4,29 i ma trudności z ich przebiciem - ale pozostaje (jeszcze) ponad 4,28. Z kolei USDPLN od szczytu z ubiegłego tygodnia zjechał już o trzy grosze do 3,7550 w ślad za EURUSD, który wrócił się ponad 1,14.
Wykres dzienny EURPLN
Wykres dzienny USDPLN
W tym tygodniu mamy szanse na dalsze cofnięcie się dolara, jeżeli spływające dane z USA nie zostaną uznane za wyraźnie "jastrzębie". To może pomóc złotemu. Warto będzie zerkać też na sentyment na globalnych giełdach - powrót do wzrostów na Wall Street byłby tu kolejnym argumentem (niezależnie od tego, że dzisiaj rano słabo wypadł rynek w Azji).
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ