Inwestorzy, którzy kupili akcje Liftero w IPO mają powody do zadowolenia. Podczas pierwszej sesji wyraźnie dominuje popyt. W ofercie akcje sprzedawano po 35 zł. Na otwarciu kurs wzrósł o prawie 43 proc. do 50 zł. W kolejnych minutach euforia nieco osłabła, ale nadal zdecydowanie dominuje popyt: obecnie akcje są wyceniane na 45,9 zł po wzroście o 31 proc.
Liftero to szósty tegoroczny debiutant na NewConnect oraz 336. spółka notowana na tym rynku. Przy cenie z IPO wycena spółki sięga 99 mln zł. Z nawiązką wystarcza już do przeprowadzki na rynek główny (12 mln euro). Teraz na rynku głównym GPW są notowane dwie firmy kosmiczne – Creotech i Scanway.
Czytaj więcej
Spółki nowej ekonomii stanowią coraz ważniejszą część polskiego rynku kapitałowego. Wyceny niektórych mają za sobą solidne wzrosty, ale potencjał j...
Jakie było IPO Liftero
Liftero rozwija autorski system Booster. Jest to rozwiązanie wykorzystujące chemiczne, nietoksyczne materiały pędne, zaprojektowane dla satelitów klasy 30–500 kg. Pierwszy system Booster został wyniesiony na orbitę w marcu 2025 r. w ramach misji RED5.
W maju Liftero zakończyło z sukcesem ofertę publiczną akcji serii C, w ramach której spółka pozyskała 17,5 mln zł (więcej niż planowano) na dalszy rozwój. W akcjonariacie próg 5 proc. przekroczyło TFI PZU. IPO cieszyło się dużym zainteresowaniem inwestorów – popyt w transzy otwartej 20-krotnie przewyższył liczbę oferowanych akcji, skutkując redukcją zapisów na poziomie ok. 95 proc.
– Debiut otwiera nowy rozdział w historii Liftero, ale traktujemy go przede wszystkim jako narzędzie do dalszego rozwoju biznesu i wzmacniania naszej pozycji na globalnym rynku technologii kosmicznych. Od początku zależało nam na zbudowaniu akcjonariatu, który będzie wspierał nas w kolejnych etapach rozwoju na rynku publicznym – komentował prezes, Tomasz Palacz. Podczas dzisiejszego debiutu podkreślił, że debiut to dopiero początek. Zadeklarował, że spółka nie spocznie na laurach.
Czytaj więcej
Producent napędów kosmicznych chce pozyskać z IPO 15,5 mln zł i jeszcze w tym kwartale zadebiutować na NewConnect.
Jakie plany ma Liftero
Pozyskane środki Liftero przeznaczy przede wszystkim na dalsze skalowanie działalności i przyspieszenie komercjalizacji. Kluczowe cele obejmują zwiększenie zdolności produkcyjnych, rozwój zaplecza technologicznego i testowego, wzmocnienie sprzedaży oraz przygotowanie do realizacji.
Spółka rozwija sprzedaż na rynkach europejskim, amerykańskim i azjatyckim, a wartość jej pipeline’u ofertowego wynosi około 105 mln euro. W I kwartale 2026 r. Liftero podpisało największy kontrakt w swojej historii: umowę z indyjską spółką OrbitAID na dostarczenie dwóch systemów Booster.
– Rosnący pipeline ofertowy traktujemy jako sygnał, że zapotrzebowanie na elastyczne i szybko dostępne systemy napędowe jest dziś wysokie i przekracza nasze bieżące zdolności produkcyjne, dlatego koncentrujemy się na ich zwiększaniu, a także rozwoju kolejnych wariantów naszego produktu – komentował Przemysław Drożdż, dyrektor operacyjny Liftero. Podczas dzisiejszego debiutu podkreślił, że cała Polska musi zrobić krok naprzód, żeby nie stracić szansy na dalszą kontynuację wzrostu gospodarczego, jaki obserwujemy od kilku dekad.
– Do tej pory był on oparty na tańszej sile roboczej, ale te czasy – słusznie – mijają. Musimy jako Polska znaleźć nowe motory napędowe. Wierzę, że będą nimi innowacyjne spółki z dobrymi produktami. Patrzę w przyszłość z optymizmem i cieszę się, że jako Liftero możemy dołożyć do tego naszą cegiełkę. Na razie małą, ale w przyszłości mamy nadzieję, że ta cegiełka będzie coraz większa – podsumował Drożdż.