Ostatnia godzina
Ostatnią godzinę sesji zaczynamy osłabieniem. Schodzimy w pobliże połowy dzisiejszej rozpiętości. Nie jest to może jakiś dramat, choć pokazuje, że przedpołudniowy wyskok cen nie może być podstawą do zbyt optymistycznych scenariuszy. Atak na poziom wsparcia raczej się dziś nie pojawi, ale utrzymanie cen w okolicy może skusić podaż na akcję w dniu jutrzejszym. Oczywiście wiele będzie zależało od przebiegu notowań w USA, bo to nam wyznacza poziom startu notowań w dniu następnym. H 97-98
Aktualizacja:
27.01.2010 15:10
Publikacja:
27.01.2010 15:10