Słabość rynku nie dotyczy tylko Warszawy. Cały świat słabnie. Dostaje się

rynkom wschodzącym, ale i bardziej rozwiniętym. Minima pod wczorajszym

dołkiem notuje Dax. Także kontrakty w USA pogłębiają wczorajszy spadek.

Sytuacja byków nie jest może przyjemna, ale też nie ma co lamentować.

Przecież dopiero co ceny zbliżały się do okolic szczytów. Nie dzieje się

na razie nic poważnego. Rynek się waha i po wzroście przychodzi spadek.

Dla posiadaczy długich pozycji jest ważne, to by okresy wzrostu były

choćby w niewielkim stopniu, ale jednak większe od okresów spadku cen. Na

razie ta zasada jest zachowana. M 86-87.