W serii danych, jakie przed chwilą otrzymaliśmy zaskoczeń nie było. Tym
samym rynek może spokojnie oczekiwać na dane z USA. W związku z brakiem
niespodzianek, rynek nie wykonał żadnych gwałtowniejszych ruchów. Jeszcze
przed publikacją danych zyskał wracając w okolice wczorajszego zamknięcia.
Teraz ropa już nie przeszkadza, choć jej ceny wyszła ponad poziom 113
dolara za baryłkę. Co ważne, cena ropy rośnie przy stabilnej wartości
dolara, choć niektóre serwisy podają, że to właśnie dolar jest powodem
zwyżki na rynku czarnego złota. M 67-68