Na warszawskim parkiecie trwa osuwanie się cen. Z każdą godziną jesteśmy

coraz niżej. Ruch jest powolny i nie towarzyszy mu duży obrót, ale jednak

jest. Nie trzeba szczególnie się nim martwić lub rozbudzać nadziei, gdyż

niewiele on znaczy. Jesteśmy między wsparciem, a oporem i w tej

przestrzeni każdy może robić co chce. Bez konsekwencji dla oceny rynku. M

79-80