Już przed otwarcie wiadomo było, że szanse na ciekawy dzień są raczej
minimalne. To przypuszczenie się potwierdziło. Mieliśmy bowiem do
czynienia z kilkoma godzinami nudy. Wprawdzie obrót będzie nieco większy
niż ten z dnia poprzedniego, ale to tylko wynik dużej aktywności na
papierach Telekomunikacji Polskiej. Spółka przed sesją podała zaskakująco
dobre wyniki finansowe za I kw. i rynek na to zareagował. Reszta spółek
cieszyła się mniejszym wzięciem. Faktycznie więc aktywność graczy była
niższa od poniedziałkowej.
Sesję należy uznać za nudną, choć ceny nie poruszały się w konsolidacji,
lecz przez cały dzień widoczny był trend spadkowy. Poziom otwarcia sesji
jest zarazem jej maksimum. Tempo ruchu było powolne, ale sam ruch trwał
nieprzerwanie niemal do końca dnia. Po 13:00 mieliśmy niewielkie odbicie,
ale niczego ono nie zmieniło. Dzień kończy się spadkiem cen o 2 proc., co
jest wartością godną uwagi, ale tylko w kontekście jednej sesji. Mając na
względzie okoliczności związane z analizą techniczną, ten spadek nie
wniósł niczego nowego do obrazu rynku. Tak, jak na początku tygodnia,
przebywamy nadal między wsparciem na 2820 pkt., a oporem na 2980 pkt. W
ramach tego przedziału rynek może wyrabiać różne cuda, a one i tak nie
będą miały wpływu na posiadane przez inwestorów pozycje, a przynajmniej
mieć takiego wpływu nie powinny. Poruszamy się w konsolidacji i pozostaje
nam oczekiwać wybicia.