Nie naśladujemy DAXa
Małe poruszenie w dół w Niemczech przy bierności wyceny euro w dolarach. Ciekawe, że tym razem i nasz rynek zachował stoicki spokój. Ceny nieznacznie osłabły, ale jeszcze nie ma minimum dnia na podobieństwo tego, co dzieje się we Frankfurcie. U nas wydarzeń rynkowych jest zdecydowanie mniej. Obrót siadł. Nie ma komu handlować. Wszyscy czekamy na to, co się wydarzy. Raz, że chodzi o dzisiejsze publikacje w USA, a dwa, mamy świadomość końca kwartału. Choćby ten czynnik samodzielnie przemawia za tym, by jeszcze o popycie usłyszeć. M 30-31
Aktualizacja:
18.02.2017 02:13
Publikacja:
28.03.2012 12:24