Południowe nic
Minęła godzina, a tu nic. Rynek nas nie rozpieszcza zmiennością. Sesja zapowiadała się na ciekawą, bo dane, bo spadki w USA, bo koniec przerwy. Skończyło się na małym poruszeniu na wstępie notowań i klops. Teraz bliżej nam minimum dnia, ale czy to coś oznacza? Wkrótce się przekonamy. Oby było to coś więcej niż 1, czy 2 pkt. pod dotychczasowym dołkiem dnia. M 59-60
Aktualizacja:
18.02.2017 00:20
Publikacja:
10.04.2012 13:14