Ciągle ta sama konsolidacja
Nowe minimum sesji niczego nie zmieniło. Pojawiło się odbicie, ale małe. W gruncie rzeczy jest to ta sama konsolidacja, która była kreślona przed tym niedawnym „wybiciem”. Do końca sesji jest coraz mniej czasu i wypada się zastanowić nad ostatecznym wynikiem dzisiejszych zmagań. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że w tym wąskim zakresie dotrwamy do zamknięcia. Skoro podaż nie zdołała bardzie zaszaleć, to może czas na próbę popytu? Jeśli to odbicie ma nią być, to wiele sobie po kupujących nie ma co obiecywać. M 60-61
Aktualizacja:
17.02.2017 23:53
Publikacja:
10.04.2012 16:49