Południe
Mija południe i nie specjalnie jest o czym pisać. Rynek z pewnością nie pomaga w generowaniu wydarzeń godnych opisu. Dla mnie z tego całego przedpołudnia ważne jest to, że wygląda na to, że wczorajsze plotki o chińskim wzroście były tylko pretekstem do zakupów. A może nawet tylko słabą próbą wytłumaczenia pojawienia się popytu. Skoro bowiem wzrost gospodarki chińskiej nie okazał się taki znaczący, jak sugerowano, a nawet słabszy od prognoz, to teoretycznie należałoby oczekiwać oddania pola przez popyt. Tymczasem mamy łagodną korektę. Przynajmniej jak do tej pory. Nie jest przecież wykluczone, że druga połowa dnia przyniesie nam pogłębienie spadku. M 84-85
Aktualizacja:
17.02.2017 23:47
Publikacja:
13.04.2012 13:22