Pod koniec ubiegłego roku formalnie zostały przyjęte tzw. bazowe ESRS-y, czyli standardy, wg których za rok 2024 zaraportuje ok. 150 największych spółek giełdowych, a za rok 2025 obowiązek ten zostanie rozszerzony o kolejne ok. 3500 przedsiębiorstw, głównie nienotowanych na giełdzie. Bazowe ESRS-y to komplet 12 standardów, z których 2 mają charakter przekrojowy (ESRS 1 i ESRS 2), a kolejnych 10 poświęconych jest konkretnym tematom: ochronie środowiska (ESRS E1-5), sprawom pracowniczym i społecznym (ESRS S1-4) oraz zasadom prowadzenia biznesu (ESRS G1).
Standardy tematyczne zawierają szczegółowe wymogi ujawnieniowe (DR) i jeszcze bardziej szczegółowe wskazówki dotyczące ich stosowania (AR), natomiast standardy przekrojowe opisują podstawowe zasady dotyczące raportowania. ESRS 1 jest pewnego rodzaju przewodnikiem po całym komplecie ESRS-ów bazowych, dlatego w kolejnych trzech tekstach poniżej standard ten został przedstawiony bardziej szczegółowo. Ponadto ESRS 1 określa, które wymogi ujawnieniowe są obowiązkowe dla poszczególnych spółek – część bezwzględnie dla wszystkich (te wynikające z ESRS 2), a część wynikać będzie z rezultatów badania podwójnej istotności. Natomiast ESRS 2 określa 12 wymogów ujawnieniowych obowiązkowych bez względu na wynik oceny istotności i niezależnych od sektora działalności oraz 4 minimalne wymogi ujawnień, które trzeba będzie stosować wszędzie tam, gdzie tematyczny ESRS wymaga ujawnień dotyczących polityki, działań, mierników i celów.
Lektura ESRS-ów jest bardzo skomplikowanym przedsięwzięciem. To ok. 300 stron pisanych bardzo trudnym językiem i dodatkowo bardzo nieprzyjaznych edycyjnie – nie tylko z uwagi na specyficzną edycję w dzienniku urzędowym (mała czcionka, mało światła), ale dodatkowo aby ograniczyć objętość, wszystkie ESRS-y są w jednym dokumencie, nawet bez stron tytułowych dla poszczególnych standardów. Co więcej, jakość tłumaczenia pozostawia bardzo wiele do życzenia (opracowane przez SEG uwagi nie zostały uwzględnione), więc bezpieczniej jest czytać wersję anglojęzyczną.
Pewnym ułatwieniem w percepcji ESRS-ów mają być wytyczne – obecnie konsultowane są trzy takie dokumenty dotyczące: analizy istotności, łańcucha wartości i punktów danych. Analiza istotności jest de facto fundamentem raportu, gdyż określa, które ujawnienia są w przypadku danej spółki ważne dla interesariuszy. Łańcuch wartości jest pojęciem stosunkowo nowym w sprawozdawczości – konieczność uwzględnienia w raportowaniu danych pozyskanych od dostawców, poddostawców itd. oraz od odbiorców, „nadodbiorców” itd. jest dla wielu spółek trudna nie tylko do wdrożenia, ale nawet do zrozumienia. A punkty danych to konkretne wymogi, jakiego rodzaju dane będą niezbędne do wyliczenia poszczególnych wskaźników – o skali wyzwania najlepiej świadczy liczba: ok. 1100 punktów danych w przypadku spółki, która zobowiązana byłaby do zaraportowania wszystkich wskaźników wymaganych oraz zalecanych (dobrowolnych) przez bazowe ESRS-y.
Duże spółki giełdowe i niegiełdowe oprócz ESRS-ów bazowych będą musiały zastosować także standardy sektorowe. Obecnie najbardziej zaawansowane są prace nad sektorami szczególnie uciążliwymi dla środowiska (wydobycie, energetyka, transport, rolnictwo), a docelowo mają powstać standardy obejmujące ok. 40 sektorów. Prace nad standardami sektorowymi mocno się przeciągają, przez co spółki będą zobowiązane do ich uwzględnienia w raportowaniu, dopiero począwszy od raportów za rok 2027.
Wbrew pozorom opóźnienia w tworzeniu standardów sektorowych nie są dobrą wiadomością dla spółek, gdyż są one zobowiązane do raportowania wszelkich istotnych informacji w zakresie zrównoważonego rozwoju niezależnie od tego, czy jakiś standard wprost tego wymaga. Dopóki nie ma standardów, spółki muszą zatem samodzielnie określać zakres i sposób raportowania (w tym właśnie kwestii charakterystycznych dla sektora/sektorów, w których działają), co z jednej strony multiplikuje koszty, a z drugiej – powoduje, że publikowane dane nie będą w pełni porównywalne.
Kolejnym etapem wdrażania dyrektywy CSRD będzie obowiązek raportowania małych i średnich przedsiębiorstw notowanych na rynku regulowanym, począwszy od raportów za rok 2026. Będą one mogły skorzystać z opcji nieco łatwiejszego standardu uproszczonego tzw. LSME. Finalna wersja jeszcze nie powstała (do 22 maja można zgłaszać uwagi w ramach prowadzonych konsultacji), ale należy założyć, że będzie on obejmował ok. połowy wymogów przewidzianych w bazowych ESRS-ach.
Ponadto, pojawiła się koncepcja (nieprzewidziana w dyrektywie CSRD) dodatkowego dobrowolnego standardu raportowania czynników zrównoważonego rozwoju (tzw. VSME).
Projekt tego standardu (podobnie jak LSME jest obecnie w fazie konsultacji) obejmuje jedynie najistotniejsze ujawnienia i opracowany został w sposób dość przyjazny dla podmiotów sporządzających raporty. Standard będzie obejmował trzy moduły i poziom raportowania wybierany będzie przez daną spółkę w zależności od poziomu apetytu na informacje ze strony instytucji finansowych lub klientów.
Jak z powyższego tekstu wynika, struktura ESRS-ów jest dość skomplikowana i trudno ją przedstawić w krótkim tekście. Zainteresowanych tematem zachęcam do lektury kolejnych trzech tekstów poniżej, a jeśli i one nie zaspokoją ciekawości – zapraszam na stronę internetową SEG, gdzie kwestie te zostały bardzo szczegółowo opisane.