W ubiegłym tygodniu ceny surowca znów znalazły się pod presją sprzedających. We wtorek w ubiegłym tygodniu ropa staniały o prawie 4 proc. i odmiana WTI zjechała w okolice 68 USD za baryłkę, odmiana Brent zaś była poniżej 73 USD. Potem jednak układ sił zaczął się zmieniać i do głosu zaczęli dochodzić kupujący.
W czwartek cena podskoczyła o ponad 3 proc. i udało się prawie w całości odrobić wcześniejszą przecenę. Nowy tydzień również przyniósł więcej emocji na tym rynku. Cena ropy naftowej po południu rosła o ponad 4 proc., a za baryłkę ropy WTI płacono 74,5 USD., a za odmianę Brent niemal 80 USD. Znów bowiem pojawiły się czynniki, które mogą wpłynąć na podaż surowca.