We wtorek wieczorem zarząd gdańskiej grupy odzieżowej LPP poinformował, że otrzymał od swojego pełnomocnika decyzję Komisji Nadzoru Finansowego nakładającą na spółkę „karę pieniężną w warunkach nadzwyczajnego jej złagodzenia” w wysokości 1,8 mln zł.
O tym, że do takiej wysokości obniżono sankcję dla LPP wiadomo od 9 lipca. To efekt postępowania układowego przeprowadzonego na wniosek LPP po tym jak KNF zaczęła sprawdzać, czy spółka prawidłowo informowała inwestorów o sprzedaży rosyjskiej spółki Re Trading OOO. Jak pisaliśmy, w toku postępowania, KNF obniżyła o 40 proc. wymiar planowanej kary.
Komisja właśnie poinformowała o swojej decyzji i przedstawiła wyniki głosowania w tej sprawie.
Jeden członek KNF przeciwko decyzji o karze dla LPP
„Decyzja jest ostateczna i prawomocna. Oznacza to, że Spółce nie przysługuje prawo do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy ani skarga na tę decyzję do wojewódzkiego sądu administracyjnego” – zaznaczył urząd.
KNF uściśliła, że karę nałożyła za nie przekazanie do wiadomości publicznej informacji poufnej powstałej 10 maja 2022 r. o ustalonych przez strony negocjacji kluczowych warunkach i strukturze transakcji sprzedaży 100 proc. udziałów Re Traiding OOO.
LPP naruszyła tym samym – podała KNF – art. 17 ust. 1 w zw. z art. 7 rozporządzenia MAR.
Jak poinformowała KNF, przeciwko decyzji w tym brzmieniu zagłosowała jedna osoba ze składu Komisji: Marcin Wroński, przedstawiciel ministra właściwego ds. zabezpieczenia społecznego. Za wydaniem decyzji było 9 pozostałych głosujących członków komisji, w tym przewodniczący Jacek Jastrzębski.
Jak LPP komentuje karę KNF za naruszenie obowiązków informacyjnych?
Wysokość kary jest niewielka w porównaniu ze skalą biznesu LPP. W tym roku firma zamierza wypracować około 20 mld zł przychodu.
- Kluczowe dla decyzji LPP o zaakceptowaniu układu zaproponowanego przez KNF jest to, że nie ma sporu między LPP a KNF, iż Hindenburg Research publikując swój raport 15 marca 2024 r. wprowadził inwestorów w błąd jakoby LPP nie dokonało rzeczywistej sprzedaży 100 proc. udziałów w spółce rosyjskiej Re Trading OOO, w dalszym ciągu prowadzi działalność operacyjną w Rosji oraz że w związku z tym banki wypowiedzą LPP umowy kredytowe – komentowała spółka.
- Wraz z zarządem postanowiliśmy przyjąć zaproponowany przez KNF projekt układu. Wola obniżenia kary pieniężnej aż o 40 proc. tj. do kwoty 1,8 mln zł, stanowiącej dla naszej Grupy 0,01 proc. ubiegłorocznych przychodów jest dobrą wiadomością dla rynku kapitałowego, która zamyka niepewność naszych inwestorów związaną z prowadzonym postępowaniem sankcyjnym – komentował na naszych łamach Sławomir Łoboda, wiceprezes LPP.
- Jest też dla nas kolejnym potwierdzeniem, że zarzuty jakie pojawiły się w tzw. raporcie Hindenburga opublikowanym 15 marca 2024 r. zarzucającym nam pozorne wyjście z rynku rosyjskiego były i są w sposób oczywisty nieprawdziwe. Wystarczyło, aby Hindenburg zamiast wywoływać panikę wśród inwestorów 15 marca uprzednio zweryfikował swoje hipotezy u źródła, czyli z zarządem LPP. Hindenburg nie uczynił tego, ponieważ nie chodziło mu o prawdę, ale o znaczny zarobek przez wywołanie paniki wśród inwestorów. Wynika to zresztą wprost z disclaimera Hindenburga – dodawał.
Skutki raportu Hindenburg Research dla LPP
Przypomnijmy, że w marcu 2024 r. raport amerykańskiej wywiadowni Hindenburg Research zarzucający LPP pozorne wycofanie się z Rosji wywołał krach na akcjach polskiej firmy i kryzys wizerunkowy, z którego skutkami zarząd boryka się do dziś.
Czytaj więcej
Analityczno-inwestycyjna firma Hindenburg Research uważa, że właściciel Reserved nadal działa w Rosji i może mieć kłopot z finansowaniem. Zajęła kr...
W reakcji na raport, Marek Piechocki, założyciel i prezes LPP – poza zaprzeczeniem opisanym tezom – obiecał inwestorom przyspieszony rozwój grupy.
Spółka ujawniła wtedy też szczegóły umowy o sprzedaży rosyjskiej spółki. Poinformowała, że w tzw. okresie przejściowym, do uzyskania samodzielności przez nowych właścicieli, za pośrednictwem agentów sprzedażowych miała dostarczać odzież Re Trading OOO. Marek Piechocki obiecał skrócenie tego okresu.
Czytaj więcej
Po raporcie Hindenburg Research zarząd odzieżowej spółki zdradza utajnione do tej pory informacje o wyjściu z rosyjskiego rynku. Twórca grupy liczy...
Dostawy zakończyły się w styczniu br. Decyzja ta nie pozostaje bez wpływu na wyniki LPP oraz – potencjalnie – na spływ należności od nabywców rosyjskiej spółki.
Od 9 lipca gdy okazało się, jaka będzie wysokość kary KNF kurs akcji LPP umocnił się z około 14,5 tys. zł do około 16,5 tys. zł.
Dziś rano odtajniona została rekomendacja Domu Maklerskiego BOŚ, w której Sylwia Jaśkiewicz, analityczka biura podniosła rekomendację z trzymaj do kupuj (relatywną z neutralnie do przeważaj) i wycenę akcji odzieżowej grupy z 18,148 tys. zł do 19,2 tys. zł. W dniu wydania raportu 22 lipca dawało to 21-proc. potencjał wzrostu względem bieżącego kursu.