O Cyfrowym Polsacie w tym roku jest głośno, ale głównie z powodu konfliktu w rodzinie Zygmunta Solorza. Wiosną kurs akcji mocno rósł, ale ostatnie miesiące należą do sprzedających. To się może jednak w najbliższym czasie zmienić.
Rodzinny konflikt w ostatnich miesiącach odbija się na notowaniach Cyfrowego Polsatu. Po tym, jak w kwietniu kurs wzbijał się nawet do 19 zł, osiągając poziom najwyższy od około dwóch lat, trzy ostatnie miesiące upłynęły pod znakiem przeceny. W środę po południu akcje Cyfrowego Polsatu wyceniane były po 15,04 zł. Oznacza to, że tegoroczna stopa zwrotu skurczyła się do 6,4 proc. w porównaniu z 30,6-proc. zwyżką mWIG40.
Ostatnie dni przynoszą jednak wzrost obrotów, czyli większe zainteresowanie rynku, a także wyhamowanie przeceny. Dla kupujących to bardzo wygodny moment na reakcję, który może zaowocować odreagowaniem. Przede wszystkim kurs zbliżył się do dolnego ograniczenia kanału wzrostowego, w którym przebywa od ponad roku. Do tego notowania w ostatnich dniach dotarły do średniej dwustusesyjnej, co także może powstrzymać dalszą przecenę. Zwrot nastawienia do Cyfrowego Polsatu i próba odreagowania może skutkować atakiem na tegoroczne maksima, a następnie dotarciem do górnego ograniczenia kilkunastomiesięcznego kanału wzrostowego.
Czytaj więcej
29 lipca odbyła się zainicjowana przez pełnomocników Zygmunta Solorza rozprawa przed Sądem Najwyższym Cypru. Oto co się wydarzyło.
Z negatywnych dla byków informacji warto odnotować przebicie ceny akcji przez 38,2-proc. zniesienie długoterminowej fali wzrostowej. Kolejne, 50-proc. zniesienie tej fali wypada w okolicach 14,3 zł. Dotarcie kursu do tego poziomu oznaczałoby jednak wybicie dołem z szerokiego kanału wzrostowego, co może pogorszyć perspektywy dla akcjonariuszy na dłużej.
Obecna wycena Cyfrowego, który wchodzi w skład indeksu mWIG40, to około 9,62 mld zł.