Nie jest zaskoczeniem, że większość Polaków sceptycznie podchodzi do przekazów reklamowych. 65 proc. ankietowanych deklaruje, że nie lubi reklam. Jednocześnie 20 proc. ogląda je lub je wysłuchuje – wynika z badania Maison&Partners dla firmy iPoster. Przy czym 12 proc. ankietowanych przyznaje, że lubi przekazy marketingowe i chętnie się z nimi zapoznaje. Branżowi analitycy zauważają, że to deklaracje, a realnie tolerancja dla reklam jest znacznie wyższa. Tym bardziej że tego rodzaju przekazy mają różne formy i często wielu użytkowników może nie zorientować się, iż ma do czynienia z reklamą.
Z badania wynika, że jednymi z najmniej uciążliwych i najbardziej akceptowanych przez użytkowników form reklamy są te w przestrzeni miejskiej, co wskazało 56 proc. ankietowanych. Z kolei po 53 proc. przyznało, że podobnie traktuje przekazy w galeriach handlowych oraz prasie.
Reklama dla „zetek”? W galerii handlowej
– O ile niechęć do reklam była wyższa niż średnia wśród najmłodszej grupy ankietowanych (18–24 lata), o tyle to właśnie kreacje w centrach handlowych najczęściej ze wszystkich formatów i grup wiekowych wskazywali jako najmniej uciążliwe. Są to też osoby stosunkowo często odwiedzające centra handlowe –42 proc. bywa w nich raz–dwa razy w miesiącu, a 20 proc. – raz–dwa razy w tygodniu – mówi Michał Wilczyński, dyrektor sprzedaży w iPoster. Jak pokazuje badanie Accenture, dwie trzecie generacji Z traktuje wyjście do galerii handlowej jako formę spędzenia czasu w innym miejscu lub możliwość wspólnego wyjścia z rodziną i znajomymi.
– Jest to zatem idealne miejsce do komunikacji dla reklamodawców, szczególnie chcących dotrzeć ze swoim przekazem do młodych Polaków – dodaje ekspert.